Reklama

Kot wraca ze spaceru. Kiedy widzi go opiekunka, nieomal mdleje

Kiedy jej kot wrócił ze spaceru, Vanessa Reitzner omal nie zemdlała. Następną czynnością był telefon do weterynarza.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 06.05.2020, 07:10

Zafarbowana sierść

Kiedy kot Niela wrócił z środowego spaceru, jego opiekunka Vanessa Reitner przeżyła szok. Sierść ukochanego futrzaka była pokryta zieloną farbą.

Co to za moda na farbowanie zwierząt?!

Prawdopodobnie, Niela, spacerując po jednej z dzielnic austriackiego Wilhelmsburga, została złapana przez nieznajomego i spryskana zielonym sprayem. Cóż za okrucieństwo!

Toksyna groźna dla życia

Po powrocie do domu kotek wielokrotnie wymiotował. Vanessa natychmiast zabrała go do weterynarza. Lekarz powiedział, że toksyny z farby mają zły wpływ na żołądek kota. Jedynym rozwiązaniem jest zgolenie całej sierści.

Dlaczego kot wymiotuje? Poznaj możliwe przyczyny

Policja wszczyna dochodzenie?

Vanessa postanowiła, że tak tego nie zostawi i zgłosiła sprawę na policję. Jednak policjanci poinformowali ją, że zafarbowanie kota nie jest przestępstwem. Co w takim razie, kiedy kot został narażony na wdychanie toksycznych oparów?!

Śledczy zaczęli natomiast podejrzewać, że sprawa może się wiązać z inną. Od tygodnia nie ma bowiem śladu po kocie przyjaciółki Vanessy, która mieszka w tej samej dzielnicy. Czyżby w okolicy krążyła osoba, która nienawidzi zwierząt?

Mamy nadzieję, że sprawa się niedługo rozwiąże, a Niela wróci do pełni zdrowia.

 

Mit Markus Maurer wem ich erwische, oder erfahre, wer unsere Katze grün besprüht hat, kann sich jetzt schon mal warm anziehen 😡😡😡 scheinbar kennt ihr mich schlecht !

Posted by Vanessa Reitzner on Wednesday, April 22, 2020

Źródło: Krone