Reklama

Podczas spaceru z psem, zorientował się, że są śledzeni. Po odkryciu sprawcy nie mógł powstrzymać wzruszenia

Człowiek z psem samoyedem na spacerze dog-wow
© Youtube.com/KritterKlub

Ten pies miał bardzo niezwykłego podglądacza.  

Przez Sabina Stodolak

Opublikowano 08.05.2020, 07:42

Pewien Japończyk jak każdego dnia wyszedł ze swoim samojedem Kerry na spacer do pobliskiego lasku na wzgórzu. W pewnym momencie zauważył, że idzie za nimi pies. Nigdy wcześniej go nie widzieli. Pies nie był agresywny, dlatego opiekun go nie przepędzał. 

Podążający za parą pies najwyraźniej bardzo polubił Kerry. Próbował się z nim bawić i cały czas go zaczepiał. Kerry był dość powściągliwy w okazywaniu uczuć. Po chwili zabawy opiekun wrócił z samojedem do domu. 

Nieznany towarzysz 

Kiedy następnego dnia opiekun wyszedł z Kerry na spacer, w lasku czekał już na nich nowy kolega. I znów sytuacja się powtórzyła. Przez jakiś czas ich śledził, a w końcu zdecydował się podejść, by pobawić z Kerry. 

Od tej pory pies pojawiał się codziennie na skraju lasku. Czekał na parę, szedł za nimi, a kiedy opiekun spuszczał Kerry ze smyczy, zaczynała się zabawa. Opiekun nadał nieco natarczywemu koledze swojego samojeda imię Noorung. 

Nietypowa przyjaźń

Mijały tygodnie. Noorung każdego dnia czekał na Kerry i psy bardzo się zaprzyjaźniły. Za każdym razem, kiedy opiekun wracał z Kerry do domu, rudy piesek wracał do lasu. Opiekun Kerry zaczął zastanawiać się, dlaczego pies mieszka sam w lesie. Zaczął zadawać pytania i od jednego z sąsiadów dowiedział się, że pies został porzucony, kiedy jego poprzedni opiekun się wyprowadził. Od tej pory Noorung mieszkał sam w lesie. Samotny i opuszczony. Kerry okazał się jego łącznikiem ze światem ludzi, którzy tak bardzo go zdradzili. 

Decyzja o adopcji

Po kilku miesiącach wspólnych zabaw opiekun Kerry zaczął się martwić tym, że Noorung całe noce spędza sam w lesie i że nie jest tam bezpieczny. Zdecydował się odłowić psa. Z pomocą Kerry i wolontariuszy psa złapano i zawieziono do kliniki weterynaryjnej, gdzie przeszedł gruntowny „przegląd”. Okazało się, że jest zdrowy i poza tym, że jadał ostatnio nie najlepiej, jest całkowicie zdrowy. 

Opiekun Kerry postanowił zaadoptować psa. Teraz Kerry i Noorung będą już razem nie tylko w lesie, ale i w domu.