Reklama

Opiekun kundelka wraca z misji wojskowej, ale tak dziwnego powitania się nie spodziewa (VIDEO)

Opiekun psa wraca z misji wojskowej. Tak dziwnego powitania się jednak nie spodziewał!

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 15.05.2020, 18:32

Za mundurem panny sznurem?

Trudno powiedzieć, czy uroczy kundelek Riley jest pacyfistą i nie znosi wojska, czy po prostu nie za bardzo odpowiadają mu ludzie w mundurach. Faktem jest, że jego reakcja na powrót opiekuna z misji wszystkich zbiła z tropu.

Kiedy pod dom podjeżdża znajomy samochód, Riley natychmiast podbiega, by się przywitać. Kiedy jednak widzi, kto wychodzi z pojazdu, wpada w szał i zaczyna nerwowo skakać i szczekać. Na kogo?

Nie tego się spodziewałem

Na Tylera, żołnierza amerykańskiej piechoty morskiej i opiekuna psa. Mężczyzna całkiem osłupiał, kiedy zobaczył, że jego ukochany czworonóg jest przerażony na jego widok. Nie tego się przecież spodziewał. „To ja!” – pies zdaje się tego nie słyszeć.

Wybuch radości

Na szczęście Riley w końcu za wojskową „fasadą” wywąchuje wreszcie swojego opiekuna i zmienia swoje nastawienie o 180 stopni. Zaczyna się radosne przywitanie, pełne przytulania i całowania. Tego obaj przecież oczekiwali po powrocie z wojska!

Jesteśmy pewni, że oglądając ten filmik, będzie się tak samo dobrze bawić jak my.

Jak myślicie, dlaczego pies wystraszył się swojego opiekuna? Nie lubi czapek?