Aktualności :

Reklama

Golden retriever udaje Madonnę i efekt jest niewiarygodny!

golden-retriever-na-okładce-w-roli-madonny dog-wow

Golden retriever na okładce w roli Madonny

© Instagram - Max et Vincent

Vincent Flouret jest francuskim fotografem mody. Teraz artysta zaangażował się w projekt, którego bohaterem jest jego ukochany golden retriever, sześcioletni Max. Gwarantujemy, te sesje zdjęciowe zrobią na Was piorunujące wrażenie!

Przez Marcelina Smugowska

Opublikowano 24.05.2020, 19:01

Vincent zgłosił się jako wolontariusz do City Shelters w Los Angeles. Zaproponował, że będzie robił zdjęcia psom ze schroniska, aby pomóc im w znalezieniu domu.

Bohaterem zdjęć stał się również jego pupil. „On jest moim priorytetem. Wszystko to jedna wielka zabawa. Na przykład, jeśli potrzebuję kapelusza do zdjęć, kupuję go kilka tygodni wcześniej i bawię się nim z Maxem tak, jakby to była jedna z jego domowych zabawek. Jest to dla niego normalne i śmieszne, gdy kilka tygodni później taki kapelusz wykorzystywany jest do zdjęć” - mówi Vincent Flouret.

Co Max ma wspólnego z Madonną?

Pewnego dnia fotograf wpadł na pewien niebanalny pomysł. Wraz ze swoim golden retrieverem zaczął odtwarzać kultowe sceny z wideoklipów oraz okładki płyt Madonny. W projekcie, który zatytułował Maxdonna, czworonóg wcielił się w rolę królowej popkultury.

„Wykonanie wszystkich zdjęć, kostiumów i szkolenie zajęło mi ponad 8 miesięcy. Jestem wielkim fanem Madonny. Te zdjęcia, które zrobiłem z Maxem są hołdem dla artystki, którą kocham i niezwykle szanuję” - przyznał mężczyzna.

W szczytnym celu

Vincent wykonał oryginalne fotografie nie tylko dla czystej zabawy. Pieniądze ze sprzedaży zdjęć Maxdonny zostaną przekazane na cele charytatywne. A dokładnie na Raising Malawi, które mają na celu poprawę życia sierot i dzieci w Malawi.

Gdyby tego było mało, na pracę fotografa zareagowała sama Madonna. Na swoim Instagramie opublikowała nawet jedno ze zdjęć, a dokładniej okładkę Like a Virgin.

Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że pomysł przerósł najśmielsze oczekiwania samego fotografa

Sami zobaczcie, o co tyle krzyku! 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by MAX & VINCENT (@max_et_vincent) on

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by MAX & VINCENT (@max_et_vincent) on

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by MAX & VINCENT (@max_et_vincent) on

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by MAX & VINCENT (@max_et_vincent) on

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by MAX & VINCENT (@max_et_vincent) on

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by MAX & VINCENT (@max_et_vincent) on