Reklama

To poruszające spotkanie kierowcy z zaginionym od miesięcy kotkiem, złapie Was za serce!

Matthew jest kierowcą ciężarówki z Teksasu. W długich podróżach towarzyszy mu trzyletni kot Ashes. Niestety, kilka miesięcy temu, ukochany pupil zaginął bez śladu!

Przez Marcelina Smugowska

Opublikowano 29.05.2020, 07:54

Podczas z jednej ze wspólnych wypraw kota spłoszyło zupełnie nieznane mu otoczenie. W okolicach Springfield w Ohio, Ashes niepostrzeżenie wymknął z 18-kołowego pojazdu.

Choć Matthew nie miał najlepszych przeczuć, to nie tracił nadziei. Niestrudzenie szukał swojego czworonożnego towarzysza. Z czasem jednak się poddał i załamany wrócił do pracy. 

Promyk nadziei

Przez dwa miesiące mężczyzna organizował swoje trasy tak, aby przejeżdżać przez Springfield w Ohio. Niestety, po kocie nie było ani śladu!  

Kiedy Matthew powoli tracił już nadzieję, wydarzyło się, coś czego nikt się nie spodziewał. Pewna kobieta o imieniu Kimberley zauważyła zziębniętego kota przy drodze

Długo się nie zastanawiając, zawiozła czworonoga do organizacji zajmującej się ratowaniem zwierząt, Lollypop Farm.

Wszystko dzięki mikroczipowi

Na szczęście, Ashes miał mikroczip. Dzięki temu małemu urządzeniu, kot, który znajdował się ponad 1500 kilometrów od swojego domu, mógł wrócić do stęsknionego właściciela. 

“Kiedy kot do nas trafił, nasz zespół natychmiast odnalazł mikroczip, tak jak to robimy w przypadku każdego nowo przyjętego zwierzęcia. Ashes nie tylko miał mikroczip, ale miał też wspaniałego właściciela, który zarejestrował go pod swoim adresem w Teksasie, oddalonym o ponad 1500 km! Ten kociak to obieżyświat! - komentowali przedstawiciele organizacji. 

Kiedy Matthew zobaczył swojego ukochanego pupila, tulił go i nie krył łez szczęścia! Wzruszony mężczyzna przyznał, że to Ashes znów jest z nim to “prawdziwy cud”

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Lollypop Farm (@lollypopfarm) on