Reklama

Z bagien dobiega wołanie o pomoc: przerażeni mieszkańcy natychmiast wzywają policję

poszukiwania-zaginionego-mężczyzny dog-wow

Poszukiwania zaginionego mężczyzny

© Pomorska Policja

Późnym wieczorem w sobotę, mieszkańcy wsi Błota usłyszeli szczekanie psa i wołanie dochodzące z pobliskiego bagna. Niezwłocznie wezwali policję.

Przez Marcelina Smugowska

Opublikowano 23.06.2020, 15:18

Natychmiastowa akcja ratunkowa

Kiedy tylko funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie, natychmiast rozpoczęli akcję poszukiwawczą. Pomagali im strażacy ochotnicy, specjalna grupa poszukiwawcza z Gdyni, mieszkańcy wsi i wolontariusze, a także przewodnicy wraz z psami patrolowo-tropiącymi oraz paralotniarz. 

Podczas poszukiwań wykorzystano drony oraz łodzie, z których policjanci i strażacy sprawdzali nabrzeża kanału i rzeki Brdy. Niestety, po trzech dniach poszukiwań i mimo szerokich działań, mężczyzny nie udało się odnaleźć. 

Po szyję w bagnie

Dopiero późnym wieczorem w sobotę, mieszkańcy wsi Błota usłyszeli szczekanie psa i wołanie dochodzące z pobliskiego bagna. Niezwłocznie wezwali policję.

Kiedy policjanci dotarli na miejsce, okazało się, że 83-latek ugrzązł w mokradłach, był zatopiony w wodzie niemal po szyję. Dostęp do mężczyzny, który znajdował się około 200 metrów od brzegu bagna, był utrudniony i wymagał użycia specjalistycznego sprzętu. 

Jeden z funkcjonariuszy wszedł w mokradła i zbliżył się do seniora, jednak bohaterski czworonóg nie dopuszczał go do swojego pana. 83-latek musiał przekonywać swojego pupila, aby nie gryzł policjanta. Na szczęście, zwierzę udało się uspokoić, a mężczyznę udało się wyciągnąć z bagna.

W akcji ratowniczej brało udział kilku policjantów i strażaków. Mężczyzna trafił pod opiekę lekarzy, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Natomiast, pies wrócił już do swojego domu.

pies rytel
Podpis©KPP w Chojnicach

Źródło: tvn24.pl, tvp.info