Reklama

Kot oszustem finansowym. Znalazł perfekcyjny sposób, na wyłudzanie pieniędzy od przechodniów!

Kot na wycieraczce w otoczeniu banknotów jednodolarowych cat-wow
© Youtube.com/inside edition

Kolejny sposób na wyłudzanie pieniędzy – na kota!

Przez Sabina Stodolak

Opublikowano 02.07.2020, 08:26

Kiedy w progu biura firmy marketingowej GuRuStu w Tulsie (Oklahoma) pojawił się śliczny puszysty kot, nikt nie spodziewał się, że przyniesie on firmie dziesiątki dolarów w jednodolarowych banknotach. Ta historia jest po prostu nieprawdopodobna. Kot okazał się genialnym finansistą. 

Biuro adoptuje kota 

Sir Whines a Lot (Pan Wiecznie Jęczący) został zaadoptowany przez Stuarta McDaniela, zamieszkał w biurze jego rodzinnej firmy GuRuStu. Pewnego dnia, kiedy pracownicy przyszli rano do pracy, zauważyli obok kota kilka jednodolarówek. Zdziwili się, ale uznali, że pewnie kot znalazł pieniądze w biurze i w nocy się nimi bawił. 

Historia zaczęła się jednak powtarzać. Przy kocie znajdowano pieniądze. Skąd je brał? Teoria, że kilka banknotów zostawił na wierzchu któryś z pracowników upadła. Stuart postanowił zbadać sprawę i zamontował w biurze kamery. 

Zagadka pieniędzy rozwiązana

Szybko okazało się, że jednodolarówki leżące na wycieraczce w wejściu do biura to sprawka kota. Namawiał on przechodniów do zabawy, a kiedy ci nie mieli pod ręką nic innego, wyciągali z portfela banknot i wciskając go przez szparę w drzwiach, zaczynali bawić się z kotem. 

Kot tylko na to czekał. Jednym susem doskakiwał do banknotu i wyrywał go zaskoczonemu przechodniowi z ręki. Większość chciała sprawdzić, czy to był zbieg okoliczności i wciskała w szparę kolejny banknot. Krok po kroku kot dorabiał się fortuny. 

Kiedy sprawa wyszła na jaw, GuRuStu postanowiło wykorzystać zarobki kota w szczytnym celu i wszystkie „zarobione” przez niego pieniądze przekazywać na schronisko dla bezdomnych w Tulsie. 

Na drzwiach biura zawieszono również wiadomość ostrzegawczą dla potencjalnych ofiar kota. 

„Uwaga: Kot porwie twoje pieniądze, jeśli włożysz je przez szparę w drzwiach”. 

Umieszczono też informację o tym, co dzieje się z pieniędzmi, jeśli jednak przechodzień postanowi spróbować swojego szczęścia w zabawie z kotem. 

Jak nie trudno się domyślić, Sir Whines a Lot stał się tak popularny, że ludzie przychodzili specjalnie do biura wieczorem, by móc sprawdzić, czy kot faktycznie jest tak dobry w przechwytywaniu gotówki. 

Mimo iż cała historia rozpoczęła się ponad 2 lata temu, kot nadal „pracuje” na rzecz bezdomnych, a niektórzy nawet wysyłają mu pieniądze pocztą!