Reklama

Kobieta codziennie znajduje u siebie cudzą bieliznę i ubrania. Kiedy odkrywa, kto je przynosi, wybucha śmiechem!

Heather Bardi mieszka w Metairie, w Luizjanie. Podczas kwarantanny związanej z koronawirusem na jej werandzie zaczęły pojawiać się cudze części garderoby. W końcu zagadkę udało się rozwikłać dzięki nagraniom z kamer monitoringu! 

Przez Marysia Sinkiewicz

Opublikowano 11.07.2020, 16:10

W czasie trwania kwarantanny, admirał Galacticat, pupil Heather Bardi, zaczął się irytować nieustanną obecnością swoich opiekunów w domu. W związku z tym, kot, zaczął prosić o możliwość wyjścia na dwór. Heather przystała na prośbę zwierzaka.

Tajemnicze przedmioty

Niedługo po przyzwoleniu kotu na wycieczki, opiekunka zaczęła znajdować na werandzie domu różne części garderoby: skarpetki, koszulki, majtki itp. Im dłużej admirał Galacticat przebywał na dworze, tym więcej ubrań pojawiało się przed posesją. Heather zaciekawiona zaistniałą sytuacją postanowiła sprawdzić nagrania z monitoringu. Okazało się, że kot przynosił do swojego domu pranie sąsiadów!

Biuro rzeczy znalezionych

Heather postanowiła zwrócić wszystkie przedmioty swoim prawowitym właścicielom, dlatego opublikowała zdjęcia znalezisk na lokalnej grupie na Facebooku i wyjaśniła, w jaki sposób złodziejaszek organizuje całą operację.

Zabawna historia doskonale udowadnia, jak niezależnymi zwierzętami są koty i że pralka lub suszarka niekoniecznie są winni, gdy brakuje jednej ze skarpet do pary.

Źródło: boredpanda.com