Aktualności :

Quiz: jaka rasa kota jest dla Ciebie?

Reklama

Nietypowa deformacja sprawia, że ten kociak wygląda jak z obrazu Picassa

<p>Wada Pinocchia sprawia, że jego pyszczek ma specyficzny wygląd - nie przeszkadza mu to jednak w zdobywaniu świata!&nbsp;</p> cat-happy

Wada Pinocchia sprawia, że jego pyszczek ma specyficzny wygląd - nie przeszkadza mu to jednak w zdobywaniu świata! 

© Facebook.com/FriendsforLifeRescueNetwork

Maleńki, głodny i chory kociak ze zdeformowanym pyszczkiem nie miałby szans na ulicy. Miał jednak szczęście – ktoś go znalazł i zadzwonił po pomoc, a mały wojownik wyglądający niczym z kubistycznego obrazu dał się poznać jako niesamowicie urocza przylepa. Poznajcie jego historię!

Przez Anna Zielińska-Hoşaf , 12 lip 2020

 

Kotek Picassa

W połowie czerwca wolontariusze organizacji Friends for Life Rescue działającej w Los Angeles otrzymali informacje o kotku, który potrzebował pomocy. Okazało się, że znaleziony kociak był w wieku około 3 miesięcy, ale rozmiary miał takie, jak kocię 5–6-tygodniowe.

Maluch miał infekcję dróg oddechowych, przepuklinę pępkową, a także nieprawidłowe ustawienie żuchwy, szczęki i nosa. Ta ostatnia wada nadała kociakowi wygląd nieco… kubistyczny. Wygląda niczym żywcem wyjęty z jednego z obrazów Pabla Picassa. Niemniej jednak maluch nie otrzymał imienia Picasso, lecz Pinocchio.

Kociak pilnie potrzebował pomocy – nie tylko rozwijała się u niego infekcja, a przepuklina wymagała interwencji; był również odwodniony, niedożywiony i zaatakowany przez pchły. Dosłownie skóra i kości – okazało się jednak, że ma ogromną wolę życia. Po przywiezieniu do siedziby Friends for Life Rescue, maluch wpałaszował ze smakiem dwie puszki kociej karmy. „To ogromna ilość dla tak małego ciałka!” – powiedziała założycielka organizacji, Jacqueline DeAmor.

 

Please welcome Pinocchio to the rescue! Pinocchio was rescued a few days ago from an owner who has not fixed their...

Posted by Friends for Life Rescue Network on Friday, June 19, 2020

Wojownik-przylepa

Nakarmiony i napojony, mały Pinocchio zasnął po raz pierwszy spokojnie, na miękkim posłaniu. Wystarczyło kilka dni opieki, a maluch zaczął żwawo się poruszać i z typowo kocią ciekawością zaglądać w dostępne kąty. W końcu zaczął też komunikować, że pragnie uwagi. Stał się prawdziwą przylepą, domagającą się głaskania. Dopomina się o pieszczoty delikatnym miauczeniem oraz zaczepianiem łapką.

Pinocchio uwielbia drapanie za uchem oraz zabawę – zwłaszcza uganianie się za piłeczką z dzwonkiem… oraz dosłownie za wszystkim, co się porusza.

W najbliższym czasie czekają go wizyty u dentysty weterynaryjnego oraz neurologa. I choć odbył już bardzo liczne wizyty u lekarza jak na swój wiek, Pinocchio nie ma nic przeciwko odwiedzinom w lecznicy – pod warunkiem, że to on będzie w centrum uwagi i otrzyma porcję głaskania!

Źródło: LoveMeow.com