Aktualności :

Reklama

Kobieta nastawia pranie: kiedy słyszy przeraźliwe miauczenie kota, jest już za późno

Wnętrze pralki cat-wow

Zdjęcie ilustracyjne

© Shutterstock

Czasem chwila nieostrożności potrafi zaważyć na całym życiu. Przekonała się o tym pewna Australijka, która w momencie uruchomienia pralki, usłyszała rozpaczliwy krzyk swojego kota.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 18.07.2020, 08:27

Kot w pralce

Oscar, zaledwie dwuletni kot birmański, najpewniej szukał ciepłego miejsca na popołudniową drzemkę. Nie spodziewał się, że będzie to najstraszniejsza przygoda jego życia.

Poznaj rasę: kot birmański

Tego dnia Amanda Meredith, opiekunka kota, miała zaplanowane, że zrobi pranie. Kiedy nastawiła pralkę na wysoką temperaturę i przycisnęła „Start”, usłyszała rozpaczliwy krzyk Oscara. Wypierając z myśli najgorsze, chodziła po domu i szukała swojego ukochanego czworonoga. Niestety, nie mogła go nigdzie znaleźć i w końcu zdała sobie sprawę, że krzyk dochodzi z pralki.

W środku maszyny znajdował się biedny kotek, przyciskający swoje łapki do szyby.

- To było tragiczne! - zwierzyła się Meredith na łamach ABC News.

Liczy się czas

Kobieta natychmiast nacisnęła przycisk „Stop”, ale zanim drzwi od pralki się odblokują, minie kilka minut. „Czekanie dwie minuty aż drzwi się otworzą, było traumatyczne” – dodała.

Po uwolnieniu futrzaka Meredith niezwłocznie zabrała go do lekarza. Silne detergenty, których używa się do prania, mogły poważnie mu zaszkodzić. Na pierwszy rzut oka wydawało się, że wszystko jest z Oscarem w porządku, ale weterynarz uznał, iż kluczowe dla jego życia będzie kolejne 5/6 godzin. Maluch dostał leki przeciwzapalne i nie pozostało nic innego jak czekać.

Na szczęście na drugi dzień okazało się, że z kotem wszystko w porządku, a po tygodniu Oscar wrócił już do formy sprzed tragicznego wypadku. Ale Meredith zaobserwowała, że jej ukochany zwierzak często stoi przed pralką i obserwuje jak pracuje.

- Może ma zespół stresu pourazowego – mówi Metedith pół żartem, pół serio.

Sprawdzaj, zanim uruchomisz

Z perspektywy czasu incydent z pralką może wydawać się zabawny, ale naprawdę uważajcie na swoje zwierzaki. Przecież chwila nieostrożności, a kobieta straciłaby swojego ukochanego kota!

Źródło: ABC News