Aktualności :

Reklama

Kociak urodzony z deformacją, zadziwia wszystkich!

Kotek bez oka i nozdrza. cat-wow

Każdy, kto poznaje Zarę, od razu wpada po uszy

© Facebook @Itty Bitty Kitty Committee

Nikt nie wróżył jej szczęśliwego życia – kotka Zara urodziła się z poważną wadą rozwojową, nie dającą jej wielu szans na adopcję.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 02.09.2020, 07:28

Zara urodziła się z wadą rozwojową. Nie ma lewego oka, nozdrza i ma asymetryczną główkę. Jako maluszek została przywieziona do centrum ratowania zwierząt Itty Bitty Kitty Committee w Charleston w amerykańskiej Wirginii Zachodniej. Pracownicy instytucji ani lekarze nie wróżyli jej długiego życia. Zwykle koty urodzone z takimi patologiami nie przeżywają dłużej niż kilka dni.

Siła tygrysa

Tymczasem Zara, choć wygląda na słabą i delikatną, tak naprawdę ma wewnętrzną siłę pokroju tygrysa. Dzięki niezwykłej woli życia udało się jej zadziwić wszystkich i przetrwać wbrew wszelkim medycznym przeciwnościom. Po dogłębnej diagnostyce lekarze uznali, że choć Zara widzi i oddycha tylko jedną stroną, nie wymaga specjalnego leczenia i może żyć jak każdy inny kot.

Niechętny adopcji

Kerry Drabish, opiekunka pięciu kotów, kiedy usłyszała historię Zary, od razu chciała ją adoptować. Jednak jej mąż stanowczo odmówił przyjmowania pod swój dach kolejnego malucha. Zgodził się jednak na wycieczkę do Itty Bitty Kitty Committee, by poznać niezwykłego kotka.

Miłość od pierwszego wejrzenia

Kiedy tylko małżeństwo zobaczyło Zarę, wpadło po uszy. To była miłość od pierwszego wejrzenia! Mąż Kerry zapomniał o tym, że w domu ma już pokaźną kocią gromadkę i natychmiast się zdecydował na adopcję słodkiej kotki. Po prostu nie mógł się jej oprzeć!

Po dokonaniu niezbędnych formalności, małżeństwo zmieniło imię kotki na Idgie i zabrało ją do domu.

Wszyscy owinięci wokół kociego palca

Idgie od razu zadomowiła się w domu Drabishów. Co więcej, zjednała sobie inne czworonogi swoim słodkim temperamentem.

Kotka uwielbia się sadowić na kolanach i być przytulana. Jej ulubionym człowiekiem stał się mąż Kerry. Kiedy ten siada przed komputerem, na jego kolanach natychmiast sadowi się Idgie. Choć kotka jest kochana i przytulaśna, od czasu do czasu psoci i jest niezwykłą gadułą, zwłaszcza... w porze posiłków. Nie ujmuje jej to jednak na słodkości.

Całej rodzince Drabishów życzymy wszystkiego najmruczniejszego!