Aktualności :

Reklama

"Plastuś bez oczka i ucha - posklejany samą nadzieją": dramatyczny wpis porusza internautów

Plastuś nie ma uszka ani oczka, ale jedyne, czego mu tak naprawdę brakuje, to kochającego domu. Jego historia poruszyła internautów.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 08.09.2020, 07:27


Plastuś do schroniska trafił prosto ze swojego posłanka, kiedy to okazało się, że jego opiekun zmarł. Niestety nikt z bliskich mężczyzny nie mógł wziąć psa do siebie.

"Wybrakowany" pies?

Kiedy piesek znalazł się w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Celestynowie, okazało się, że musi mieć usunięte oczko, które było w fatalnym stanie. Plastuś nie ma też jednego ucha. Waży 6 kilogramów i jest leciuteńki.

Ma piękną, puszystą sierść. Dokładnie nie wiadomo, ile ma lat, pracownicy schroniska szacują, że około dziewięciu. Jest wykastrowany i zaczipowany. Ma też wszystkie niezbędne szczepienia.

Towarzysz na życie

Plastuś uwielbia towarzystwo ludzi, a także świetnie dogaduje się z innymi zwierzętami. Jest dobrze wychowany, niejeden mógłby się od niego nauczyć dobrych manier. Uwielbia smakołyki i pieszczoty. Idealny kompan dla każdego. Spójrzcie tylko na ten pyszczek – czyż nie jest najsłodszy na świecie?

Wszystko, czego dziś chcę, to... ciepły dom

Piesek nie ma też wielkich wymagań: jedyne, czego mu brakuje, to domu pełnego miłości. Dlatego nie poddaje się w swoich poszukiwaniach i ma otwarte serce dla każdego.

Smutna historia Plastusia poruszyła internautów. Post schroniska udostępniono ponad 2,5 tys razy. Mimo to, piesek wciąż nie znalazł domu.

Kto wie, może to Ty zostaniesz jego opiekunem?

Jeśli chciałbyś dać pieskowi dom, zajrzyj na stronę Schroniska w Celestynowie: możesz tam pobrać ankietę przedadopcyjną, którą należy wypełnić i odesłać na adres: adopcje@celestynow.toz.pl