Reklama

Pitbull, który stale się uśmiecha. Kiedy poznacie powód, też to zrobicie

Pitbull meatball dog-happy
© Instagram.com/loveabulllisa

Wśród dramatycznych i trudnych historii, z którymi spotykamy się na co dzień, takie radosne opowieści podnoszą nas na duchu. 

Przez Sabina Stodolak

Opublikowano 15.09.2020, 11:49

To naprawdę niesamowite, jak posiadanie stałego, bezpiecznego i kochającego domu może odmienić psa. Ten pitbull taki znalazł. I od tej pory nie może przestać się uśmiechać!

Niezwykła historia "Klopsika", psa ze schroniska, który po latach tułaczki znalazł swój „dom na zawsze” jest naprawdę wzruszająca. 

Smutny pitbull 

Kiedy Lisa Reilly po raz pierwszy spotkała psa o imieniu Meatball (w skrócie Meaty - Klopsik) nie mogła oderwać wzroku od jego smutnego pyszczka. Pitbull wyglądał jak siedem nieszczęść. Czuł, że jeśli szybko nie znajdzie domu, jego życie się skończy – był bowiem na liście psów przeznaczonych do eutanazji. 

Psem przebywającym w Central Valley w Kaliforni zainteresowało się stowarzyszenie Fresno Bully Rescue, które postanowiło uratować psa, by uniknął okropnego losu. Kiedy przebywał w domu tymczasowym Lisa ponownie go odwiedziła i uznała, że zabiera go ze sobą. W ten sposób Meaty znalazł nowy dom. 

Niezwykła przemiana 

Lisa, wraz z mężem kochają psy. Meaty nie jest ich pierwszym pupilem. Pitbul trafił do domu, w którym mieszkają już dwa inne pitbulle – Punky i Ricardo Tubbs  oraz dwa jamniki (Bitty i Dappe). 

Widząc tak dużą gromadkę nowych przyjaciół oraz piękny, bezpieczny dom, Meaty się uśmiechnął. I od tej pory uśmiech nie schodzi mi z pyszczka! 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Lisa Reilly (@loveabulllisa) on

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Lisa Reilly (@loveabulllisa) on

Lisa zaczęła publikować zdjęcia uśmiechniętego psa na Instagramie i Meaty wraz z resztą ferajny zdobył już 157.000 followersów. Może i wy nimi zostaniecie? Dzięki popularności Meaty’ego, Lisie udaje się prowadzić zbiórki na rzecz innych pitbulli, które wymagają pomocy. 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Lisa Reilly (@loveabulllisa) on