Reklama

Dr Dolittle mieszka w Wielkopolsce i nosi... policyjny mundur!

Policjant i sarna. dog-cat-happy
© Facebook @Policja Ostrój Wielkopolski

Na co dzień ściga piratów drogowych i dba o bezpieczeństwo. Ale dla aspiranta Tomasza Morawka praca w policji jest równie ważne jak służba na rzecz ochrony zwierząt.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 20.09.2020, 06:13

Aspirant Tomasz Morawek od dzieciństwa marzył o tym, by zostać policjantem. W Wydziale Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Ostrowie Wielkopolskim pracuje już 15 lat. Na służbie dba o bezpieczeństwo ludzi, ale także... zwierząt.

Uratował już wiele zwierząt, zarówno domowych, jak i tych dzikich.

W służbie na rzecz zwierząt

Kilka dni temu policja z Ostrowa została wezwana do wypadku samochodowego w Ociążu. Uczestnikiem zdarzenia był młody jelonek. Aspirant Morawek nie mógł zostawić zwierzątka na pastwę losu, wziął jelonka na ręce i zawiózł do weterynarza.

Innym razem policjant zatrzymał ruch, bo zauważył rodzinę jeży, która chciała przejść przez jezdnię. Zdarzyło mu się też pomagać opiekunom szukać ich zaginionych czworonogów. Raz nawet uratował kociaka, który zaklinował się pod maską samochodu.

- Te wszystkie sytuacje wydarzyły się na przełomie kilku miesięcy, ale rzeczywiście asp. Tomasz Morawek przyciąga do siebie te zwierzaki, być może czują, że to bardzo sympatyczny człowiek – mówi rzeczniczka KPP w Ostrowie Wielkopolskim, sierż. sztab. Małgorzata Michaś.

Od tamtej pory asp. Morawek interweniował w sprawach zwierząt wielokrotnie. Jego koledzy śmieją się, że trudno je wszystkie zliczyć.

- Zwierzaki chyba wyczuwają, że nasz doktor Dolitte akurat jest na posterunku - śmieje się Michaś.

Jak swoją niezwykłą więź ze zwierzętami wyjaśnia sam aspirant Morawek? „Kocham zwierzęta i z nimi rozmawiam”.

A my uważamy, że zwierzęta po prostu wyczuwają dobrych ludzi.

Źródło: SE