Reklama

Hobby tego kota jest tak niebezpieczne, że opiekun musiał przygotować specjalny znak ostrzegawczy

schowany kot cat-wow
© Instagram.com/tinywillowcat

Willow to bardzo ciekawski kot, ale jak mówią Anglosasi, ciekawość może kota zabić. 

Przez Sabina Stodolak

Opublikowano 18.05.2021, 11:56

2,5 roku temu Willow pojawiła się w domu Andrew Zuttiego tylko na chwilkę. Miał pomóc jej znaleźć nowy dom. Kotka jednak na tyle się zadomowiła, że uznała, że już zostaje. 

W zaledwie kilka dni po adopcji, Andrew zorientował się, że jego kot ma specyficzne (choć dość typowe dla kotów) hobby – wślizguje się w ciemne i ciasne miejsca i tam przesypia dnie. A że jest dość niewielka, to potrafi wcisnąć się w każdą dziurę. 

Jej ulubione miejsca to przestrzenie pod meblami, pudełka, szuflady, walizki. Lubi też wchodzić pod pokrowce na fotelach i kanapie, zatem trzeba uważać, gdzie siadamy – relacjonuje opiekun kota.  

Teraz jej ulubionym miejscem jest mój plecak. - mówi Andrew

Willow tak ukochała stary plecak Andrew, że kiedy tylko go widzi, natychmiast musi się do niego wślizgnąć. Było już przez to kilka wypadków, bo Willow jest dość mała i zdarzyło się domownikom nie zauważać – biorąc plecak na zakupy – że kot jest w środku. Na kota w plecaku ktoś może też przypadkowo nadepnąć. 

Dlatego teraz na plecaku zawsze leży kartka: "Uwaga! Kot wewnątrz. Nie deptać." Zdaniem opiekunów to powinno wystarczyć, by ostrzec domowników i uchronić kota przed bolesnymi konsekwencjami. 

Cóż, my radzilibyśmy jeszcze nie rzucać plecaka na ziemię, gdzie popadnie – wtedy ryzyko nadepnięcia kota zmniejszyłoby się do zera. 
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Lounging around.

A post shared by Hi, I’m Willow! (@tinywillowcat) on