Reklama

Przeprowadza się na wieś ze swoim owczarkiem szwajcarskim i przeżywa koszmar swojego życia

Kobieta postanawia spełnić swoje marzenie i przeprowadza się na francuską wieś. Wtedy jeszcze nie wie, że decyzja życia będzie miała koszmarny finał.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 29.09.2020, 16:46

Wsi spokojna, wsi wesoła: kto choć raz nie marzył o przeprowadzce na wieś, niech pierwszy rzuci kamień.

Pewna kobieta postanowiła od marzeń przejść do czynów, spakowała manatki, wzięła swojego owczarka szwajcarskiego i wyjechała do małej, „spokojnej” miejscowości w południowo-zachodniej Francji. Sarah jeszcze wtedy nie wiedziała, że czasem lepiej, by marzenia się nie spełniały.

Początkowo kobieta całkiem nieźle dogadywała się z sąsiadami. Ale w niedzielę 20 września wydarzyło się coś niewiarygodnego: jej piękny owczarek szwajcarski Naiko wrócił do domu ciężko ranny z całą zakrwawioną głową. Ktoś go postrzelił z broni myśliwskiej!

Marzenie staje się koszmarem

Sarah bezzwłocznie zabrała swojego ukochanego czworonoga do kliniki weterynaryjnej. Na miejscu okazało się, że Naiko ma wbite w czaszkę 50 kawałków ołowiu! Diagnoza lekarza to czysty horror dla kobiety: piesek najprawdopodobniej nie przeżyje.

Sarah nic z tego nie rozumie: Naiko jest przyjaznym, nieagresywnym psem, trudno sobie wyobrazić, by komukolwiek zalazł za skórę. Kobieta zgłosiła sprawę na policję oraz w różnych mediach: ma nadzieję, że w ten sposób uda się jej ostrzec innych opiekunów psów przed niebezpieczeństwem.

A na koniec dobra wiadomość: dzięki determinacji i ciężkiej pracy weterynarzy udało się ocalić Naiko. Piesek jednak pozostanie do końca życia niewidomy na jedno oko.

 

⚠️Les armes de chasse, le dimanche, ça touche aussi les animaux domestiques. Ici il y a même eu tir à bout portant !...

Posted by ASPAS - Association pour la protection des animaux sauvages on Wednesday, September 23, 2020

Bądźcie ostrożni!