Reklama

Przed piekarnią widzi psa: to, co mówi jej ekspedientka, sprawia, że przechodzi ją dreszcz

Kiedy tego dnia szła kupić świeże pieczywo, nie spodziewała się, że to, co zobaczy przed sklepem, obleci całą Europę.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 16.10.2020, 07:28

Do tej smutnej sytuacji doszło 8 września w Fourmiers, miasteczku leżącym na północy Francji przy granicy z Belgią.

Pewna kobieta, kierując się do piekarni po świeże pieczywo, zobaczyła przed drzwiami sklepu wycieńczonego psa, leżącego w pełnym słońcu i bez wody.

Czyj to pies?

Zasmucona losem zwierzęcia, weszła do sklepu i zaczęła wszystkich pytać, czyj to pies. Okazało się, że nikogo z obecnych. Piekarka wyjaśniła kobiecie, że pies leży przed sklepem od kilku godzin i dotąd nikt po niego nie przyszedł.

Dla kobiety stało się jasne, że pies został porzucony w okrutny sposób. Na szczęście trafił na właściwą osobę.

Kobieta bez chwili wahania postanowiła zadzwonić po lokalną organizację zajmującą się ochroną zwierząt. Niestety okazało się, że ratownicy nie są w stanie w tym momencie interweniować. Jednak kobieta się nie poddawała i zabrała czworonoga do weterynarza, by sprawdzić, czy piesek jest zaczipowany.

Nie był.

Bez czipa bardzo trudno jest znaleźć opiekunów zwierząt. Zmartwiona kobieta zabrała więc pieska do swojego domu, kupiła mu jedzonko i wygodne posłanie, by mógł odpowiednio odpocząć po godzinach spędzonych w pełnym słońcu.

Niestety, kobieta nie może zatrzymać pieska na stałe. Obecnie szuka dla niego domu. Dzięki mediom społecznościowym informacja o opuszczonym psie wyszła poza granice francuskiego internetu. Mamy nadzieję, że popularność tej opowieści sprawi, że zwierzak szybko znajdzie kochający dom.