Reklama

Na taki "spacer" nie zabieraj psa. Protesty to niebezpieczne miejsce dla zwierząt

Pies na proteście. dog-serious
© Unsplash @koshuuu

Tłumy, hałas, odpalane race – dla zwierząt to ogromny stres. Dlatego apelujemy: jeżeli chodzisz na protesty, nie zabieraj ze sobą psa.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 27.10.2020, 16:17

Trudno przejść obojętnie wokół tego, co ostatnio dzieje się w Polsce. I choć gigantyczne protesty nazywane są „spacerami”, dla zwierząt to jedna z najgorszych opcji spędzania czasu na świeżym powietrzu. Dla nich to jakby znaleźć się w samym epicentrum sylwestrowego pokazu fajerwerków.

Zwierzęta, podobnie jak ludzie, również się stresują. Dla naszych psów sytuacje stresowe wywołują nie tylko duży dyskomfort, ale mogą też prowadzić do zmiany zachowania, np. pies może zareagować agresywnie lub uciec. Nie ryzykuj i nie zabieraj zwierzęcia na tłumne wydarzenia.

Stres u psa

Psy to fantastyczni obserwatorzy. Świetnie wyczuwają emocje. Kiedy więc jesteśmy bardzo pobudzeni, w dużym stresie, a wokół panuje napięta atmosfera, również one zaczynają się niepokoić.

Objawy stresu u psa są bardzo zróżnicowane, dlatego trzeba go uważnie obserwować. Jednymi z niepokojących sygnałów mogą być rozszerzone źrenice, dyszenie, przesadna obserwacja, napięcie mięśni, ślinienie się, skomlenie, warczenie oraz agresja.

Oczywiście nie jesteśmy w stanie całkowicie wyeliminować stresu w życiu psa. Nowy dom, nowy członek rodziny, dłuższe pozostawanie samemu w domu, wizyta u weterynarza to wszystko mogą być bardzo niepokojące sytuacje dla czworonogów. Na szczęście istnieje wiele sposobów na łagodzenie stresu u psa, a najlepszy to... nienarażanie go na sytuacje stresowe, których można uniknąć.

Dlatego apelujemy: nie „spaceruj” z psem!