Reklama

Kobieta widzi pitbulla siedzącego samotnie na ławce w parku i już wie, że coś jest nie tak...

W kalifornijskim mieście Santa Barbara kobieta zauważyła pitbulla siedziącego samotnie na ławce. Rozejrzała się, ale wyglądało na to, że pies był zupełnie sam.

Przez Marysia Sinkiewicz

Opublikowano 07.11.2020, 16:06

To wydarzenie miało miejsce w 2015 roku. Biedny pies został przywiązany do ławki i pozostawiony sam sobie. Co gorsza, suczka była ślepa, a zatem zupełnie bezradna.

Zwierzę było wychudzone, odwodnione i rozpaczliwie potrzebowało pomocy. Kobieta natychmiast wzięła psa pod opiekę i zawiozła do pobliskiego schroniska.

Bezwarunkowa radość

Poly, jak została później nazwana, wkrótce stała się ulubieńcem wszystkich w schronisku ze względu na jej niezwykle radosny charakter.

Po pewnym czasie pracownicy schroniska odkryli, że Poly prawdopodobnie była wykorzystywana jako samica hodowlana na farmie szczenią. Kiedy nie mogła już więcej rodzić, została brutalnie porzucona. 

Ale nawet tak traumatyczne przeżycia nie powstrzymały jej przed okazywaniem niesamowitej miłości swoim nowym opiekunom.

Rozpuszczona miłością 

Rodzina zastępcza postanowiła dać psiakowi wszystko to, co najlepsze, lekko rozpuszczając sunię. Regularnie karmiono ją hamburgerami i kawałkami kurczaka (zarówno po to, by pomóc jej przybierać na wadze, jak i jej przyjemności). Suczka była wręcz obsypywana miłością.

Niestety Poly zmarła kilka miesięcy po jej uratowaniu. Mimo to cieszymy się, że ostatnie miesiące jej życia były pełne radości i miłości. Zasłużyła na to absolutnie.