Reklama

Zmasowany atak puszystości na medytującego mnicha. To video z kociakami jest urocze!

Buddyjska cierpliwość wystawiona na próbę przez słodkie kociaki. Czy mnichowi uda się wytrzymać kocie łaskotki? 
 

Przez Sabina Stodolak

Opublikowano 06.11.2020, 11:26

Dla buddyjskich mnichów medytacja to forma treningu umysłu. Ten mnich musi być na naprawdę zaawansowanym poziomie, skoro nawet taka ilość rozbrajająco milusich kociaków nie wytrąciła go z roli. 

Na video nagranym w jednym z klasztorów widzimy modlącego się mnicha. Jest mocno pogrążony w medytacji. Prawdopodobnie jest to paritta – godzinna pieśń modlitewna śpiewana przez Bhikku po godzinnej medytacji. 

Buddyjska cierpliwość

Mnich siedzi pogrążony w modlitwie, ale cztery rozbrykane kociaki postanawiają mu w tym nieco poprzeszkadzać.

Najpierw bawią się zaledwie kilka centymetrów od mnicha, ale kiedy ten nie reaguje, postanawiają zintensyfikować wysiłki i przeszkadzają mu coraz mocniej. Jeden wspina się nawet na mnicha i zachęca do tego pozostałe. 

Kiedy obserwujemy bawiące się kotki i mnicha, który ze stoickim spokojem pozwala im na harce nie reagując i nie przerywając swojej modlitwy, trudno powstrzymać się od uśmiechu. My na pewno nie dalibyśmy rady nie włączyć się do kociej zabawy – a Wy? 

Jeśli spodobało się wam to video, przypominamy innego mnicha, którego kot próbował wytrącić z równowagi. Tym razem odniósł sukces!