Reklama

Psie „rzepiary”. Robienie tego psom jest naprawdę niebezpieczne!

Pies w polu rzepaku dog-serious
© Shutterstock

Ta moda może zaszkodzić Twojemu pupilowi! 

Przez Sabina Stodolak

Opublikowano 13.11.2020, 12:50

Jednym z kandydatów do tegorocznej nagrody Młodzieżowego Słowa Roku 2020 jest słowo „rzepiara”. Jest to pogardliwe określenie influencera, które wywodzi się z nagłej mody robienia sobie zdjęć wśród żółtych kwiatów rzepaku.

Takie romantyczne zdjęcia zagościły na profilach wielu influencerek. Okazuje się również, że niektórzy opiekunowie psów robią zdjęcia na polu rzepaku swoim pupilom. 

Modny pies „rzepiara”

Choć „rzepiara” odnosi się kobiety, to z powodzeniem możemy określenie to zastosować również do psów. Modne zdjęcia zdobią wiele psich profili na Instagramie, a wielu szanujących się psów – influencerów (bo przecież są też takie pieski) taką fotkę już ma. 

Niestety robienie psom zdjęć na polu rzepaku, mimo iż wyglądają uroczo, nie jest najlepszym pomysłem. 

Rzepak olejowy jest dla psa trujący! 

Choć nasz Burek w polu rzepaku będzie wyglądał uroczo, to niestety kontakt z żółtymi kwiatkami może się dla niego źle skończyć, jeśli jest skaleczony lub wyjątkowo wrażliwy.

Kwiaty rzepaku (Brassica napus) mogą uczulać niektóre psy. Zdarza się, że dłuższe przebywanie wśród kwiatów kończy się podrażnieniem oczu i błon śluzowych. 

Niebezpieczne jest też zjedzenie kwiatów, które mogą negatywnie wpłynąć na układ nerwowy psa, wywołać problemy z oddychaniem oraz problemy trawienne. 

Jeśli zatem bycie gwiazdą Instagrama nie jest dla waszych psów konieczne, nie róbcie z nich „rzepiar”.