Reklama

Porzucony na ławce szczeniak ma na szyi napisany przez dziecko list, który wyciśnie wam łzy z oczu

Stowarzyszenie pomocy zwierzętom podzieliło się historią, która niezwykle wzrusza. Do porzuconego na ławce szczeniaka dołączono list, który żadnego serca nie pozostawi obojętnym. 
 

Przez Sabina Stodolak

Opublikowano 05.12.2020, 16:14

22 listopada stowarzyszenie Mascota Coyoacan z Meksyku otrzymało informację o czekającym na ławce szczenięciu – najwyraźniej było porzucone. 

Kiedy wolontariusze dotarli na miejsce, zastali przerażonego i bardzo smutnego szczeniaka. Osoba odpowiedzialna za jego cierpienie zostawiła notkę, w której wyjaśniała swoje działanie. 

Dziecko opuszcza psa

Czytając list, wolontariusze szybko zrozumieli, że napisało go dziecko. Wyjaśniało ono, że oddaje swojego psa, Maxa, bo ma nadzieję, że pies będzie miał lepsze życie, niż czeka go w jego rodzinie, która źle traktuje pieska. 

„Proszę, adoptujcie go i zajmijcie się nim dobrze. Porzucenie mojego psa bardzo boli, ale muszę to zrobić, bo moja rodzina znęca się nad nim, a ja nie mogę na to patrzeć. Jeśli to czytasz i jest Ci go szkoda, proszę, adoptuj go. Jeśli nie, daj ten list komuś, kto może go adoptować. Dziękuję” – napisało dziecko. 

Z problemami i potrzebą miłości 

Wolontariuszom nie było łatwo zbliżyć się do szczenięcia. Widać było wyraźnie, że faktycznie psa bito i odcisnęło się to na jego psychice. Aby zbliżyć się do psa, trzeba było wiele czasu i cierpliwości. 

Kiedy jednak szczenię nabrało zaufania, okazało się słodkim, kochającym psem skorym do zabawy i psot, ale również domagającym się pieszczot – widać było, że nie zaznał ich wiele w życiu. 

Boston zaczyna nowe życie

Imię zmieniono psu na Boston. Piesek czeka teraz na nową rodzinę, która zamiast kopniaków zaoferuje mu miłość. Ja razie zajmują się nim wolontariusze.