Reklama

Pabianice: samochód znika z parkingu. A w środku najcenniejsza rzecz na świecie

Pabianice: samochód znika z parkingu. A w środku najcenniejsza rzecz na świecie dog-wow
© Komenda Powiatowa Policji w Policach

Kilka dni temu w Policach doszło do nietypowej kradzieży. Zaginęło auto, ale nie tylko! Przerażona właścicielka zgłosiła się na policję.

Przez Marysia Sinkiewicz

Opublikowano 12.12.2020, 16:51, aktualizacja dnia 24.03.2021, 18:15

Przestępstwo zgłosiła 73-letnia mieszkanka powiatu polickiego. Rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Policach, Katarzyna Leśnicka, poinformowała media, że dyżurny odebrał zgłoszenie kilka minut po północy w dniu 8-mego grudnia. Zaginiony samochód był marki Volkswagen.

Samochód znika...

Kobieta, która zgłosiła kradzież twierdziła, że zaparkowała auto na parkingu przy bloku na jednym z osiedli. 73-latka pojechała popołudniu do pobliskiego sklepu, a później zaparkowała samochód na stałym dla siebie miejscu na osiedlowym parkingu. Katarzyna Leśnicka stwierdziła, że zapewne kobieta nie zgłosiłaby kradzieży tak szybko, gdyby nie fakt, że tego dnia była na zakupach ze swoim psem i koło północy przypomniała sobie, że zostawiła go w samochodzie.

Funkcjonariusze odnaleźli samochód w kilkadziesiąt minut po odebraniu zgłoszenia. Okazało się, że pojazd był zaparkowany przy sklepie, w którym kobieta robiła tego samego dnia zakupy.

Psiak oczywiście był w środku, do kradzieży nie doszło, a zwierzę wróciło z opiekunką do domu całe i zdrowe. 73-letnia kobieta przeprosiła za wywołane zamieszanie i podziękowała policjantom za pomoc.