Reklama

Poznań: mieszkańcy okolicznych wsi twierdzą, że wataha wilków atakuje domowe czworonogi

Wilk w lesie. dog-cat-wow
© Facebook @Straż Miejska w Swarzędzu

Według mieszkańców wsi Garby pod Poznaniem bytująca w pobliskich lasach wataha porywa i zabija okoliczne czworonogi. Znawcy wilków w to nie wierzą.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 13.12.2020, 12:15, aktualizacja dnia 24.03.2021, 18:15

Od kilku lat w lasach w okolicach Swarzędza w Wielkopolsce mieszkają wilki. Potwierdziło to nagranie z fotopułapki na początku 2019 roku. Dla miłośników przyrody to wspaniała wiadomość, ale nie wszyscy są zachwyceni.

Mieszkańcy okolicznych wsi narzekają, że wilki coraz bardziej zbliżają się do gospodarstw i nie reagują na obecność człowieka. Pojawiły się również przypuszczenia, że wilki zagryzły dwa psy.

- Znajomi wyszli na spacer ze swoim psem, który był traktowany jak domownik. To stało się około 200 metrów od domu. Był puszczony luzem, bez smyczy. Nagle z pola wyskoczyły dwa wilki i go zaatakowały. Cała akcja rozegrała się na ich oczach. Po psie nie ma śladu - opisuje w lokalnych mediach Katarzyna Sobczak, mieszkanka Garbów.

Wkrótce po zapostowaniu tej historii na Facebooku, pojawiły się wpisy, w których mieszkańcy donosili o kolejnych zaginięciach zwierząt domowych.

Czy to rzeczywiście wina wilków?

Sprawy zaginięcia i prawdopodobnego zagryzienia czworonogów przez wilki zostały zgłoszone do nadleśnictwa, burmistrza gminy oraz Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Poznaniu, która podczas wizji lokalnych ma sprawdzić, czy wilki rzeczywiście mogą być niebezpieczne dla ludzi.

Według znawców wilków to mało prawdopodobne, by stanowiły zagrożenie.

- Wilk utrzymuje dystans, który uważa dla siebie za komfortowy i bezpieczny. Określenie więc, że wilki zbliżają się do ludzi, jest niefortunne i wcale nie oznacza, że to zwierzę człowiekowi zagraża – mówi prof. Andrzej Bereszyński.

Natomiast pies czy kot, który staje na drodze wilka, to dla niego łatwa ofiara.

- Zwierzęta domowe nie powinny być samopas puszczane w krajobraz - mówi Tomasz Knioła z poznańskiego Klubu Przyrodników.

Bez względu na to, jak potoczą się dalsze losy wilków spod Poznania, pamiętajmy, że jesteśmy częścią większego ekosystemu, szanujmy inne gatunki i nie narażajmy naszych pupili na niebezpieczeństwo.

 

W związku z potwierdzonymi przypadkami nietypowego zachowania watahy wilków, która od dłuższego czasu bytuje na terenach...

Posted by Straż Miejska w Swarzędzu on Wednesday, December 2, 2020

Źródło: Głos Wielkopolski