Reklama

Baszir: "niewidzialny" piesek, który czeka w schronisku na bożonarodzeniowy cud

Brązowy pies ze schroniska. dog-serious
© Schronisko Na Paluchu

Ten uroczy „radysiak” czeka cierpliwie w warszawskim schronisku na coś, co do tej pory było niemożliwe: aby ktoś zechciał go zabrać do domu.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 21.12.2020, 15:43, aktualizacja dnia 24.03.2021, 18:15

 

Po życiu w tragicznych warunkach w schronisko w Radysach Baszir trafił do warszawskiego schroniska Na Paluchu. Widać, że nie może się odnaleźć w nowym miejscu. Jest łagodny i przyjazny, ale wciąż nie ufa wolontariuszom na tyle, by ćwiczyć z nimi wychodzenie na smyczy na spacer.

Na szczęście fajnie dogaduje się z innymi czworonogami: chętnie spędza czas na wybiegu w psim towarzystwie. Ludziom daje się pogłaskać, kiedy jest w boksie.

Radysiak szuka swojego anioła

„Radysiak” bardzo potrzebuje stabilizacji, poczucia bezpieczeństwa i kochających ludzi, którzy dadzą mu czas i przestrzeń.

Baszir to 4-letni samiec, średniej wielkości, w typie mieszaniec. Jest wysterylizowany i zdrowy. Wolontariuszki Na Paluchu są przekonane, że zwierzak potrzebuje jak najszybciej znaleźć kochający dom, w którym będzie czuł się bezpiecznie. Dobrze by było, gdyby w domu był ogród, a nawet drugi pies. Baszir ewidentnie kocha czworonożne towarzystwo.

Póki co, nie ma dla niego dobrych wiadomości… nikt go nie zauważa. Liczymy jednak, że zdarzy się wkrótce bożonarodzeniowy cud i ten śliczny piesek znajdzie w końcu dom, na który przecież zasługuje.