Reklama

Zabiera potajemnie kota munchkina do szkoły: takich konsekwencji się jednak nie spodziewa

Kot pod szkolną ławką. cat-wow

Dziewczyna potajemnie zabrała swojego kota na uczelnię, ponieważ... sam chciał.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 30.12.2020, 17:32, aktualizacja dnia 08.07.2021, 15:25

Pewna studentka w chińskim mieście Xi'an przyszła na wykład w nietypowym towarzystwie. Potajemnie wprowadziła na zajęcia swojego kociaka Ba Duna.

Ten uroczy munchkin w pełnej konspiracji przez całe zajęcia siedział cichutko pod ławką i ani nie zamiauczał.

Kocia konspiracja

Dziewczyna o imieniu Wen zamieściła w sieci społecznościowej Douyin filmik ze swoim kotem siedzącym pod ławką w klasie. Jak przyznaje, futrzak nie chciał jej pozwolić wyjść z domu, a już na pewno nie bez niego. Przylgnął do jej nogi i za Chiny (nomen omen) nie chciał jej puścić.

Niestety Wen miała ważne zajęcia i nie mogła zostać w domu. Dlatego wpadła na pomysł, by zabrać Ba Duna ze sobą. Skoro ludzie biorą psy do pracy, to dlaczego by nie wziąć kota do szkoły?

Studentka Wen stała się popularna dzięki swojemu uroczemu munchkinowi ©Douyin/BD20191125

Wen przeszmuglowała futrzaka w plecaku z książkami. Na filmiku, który zamieściła w internecie, widać, że Ba Dun zdawał sobie sprawę z powagi sytuacji i starał się siedzieć cichutko jak mysz pod miotłą.

W konsekwencji filmik z ukrytym pod ławką kocurkiem natychmiast podbił serca internautów

A Wy co myślicie o zabieraniu zwierząt do pracy/szkoły? W czasach, kiedy wielu uczniów i studentów musi uczyć się zdalnie, przemycanie kotów na zajęcia brzmi trochę jak fanaberia z innej epoki, co nie?

PS. Nauczyciel nie zdawał sobie sprawy z obecności „ucznia” spoza listy. Dowiedzial się o nim dopiero wtedy, kiedy filmik z jego zajęć stał się podejrzanie hitem internetu :D

Źródło: Snugme