Reklama

Porwanie 4 szczeniąt rzadkiej rasy cavapoo. Kiedy wkracza psi detektyw, prawda wychodzi na jaw

Dla tych czterech szczeniaczków, zabranych zbyt wcześnie od mamy, popularność nowej krzyżówki ras, którą reprezentują, mogła oznaczać śmierć. 

Przez Sabina Stodolak

Opublikowano 01.01.2021, 12:44

Cavoodle (znany tez jako cavapoo lub cavadoodle) to nowa krzyżówka ras powstała z połączenia pudla i cavalier king charles spaniela. Nie jest uznawana ani przez FCI ani tym bardziej przez ZKWP, ale wielu osobom zachwycającym się ślicznymi, puchatymi, niewielkimi psiakami, to nie przeszkadza.

Pieski są popularne, bo mają miękką, falistą sierść, słodkie pyszczki i są małych rozmiarów. Ich przedstawicieli jest na razie niewiele, dlatego szczenięta tej krzyżówki osiągają dość wysokie ceny (nawet do 3000$).  

Bezczelna kradzież szczeniąt

Jeni Mery z Elanory (Australia) ma szczęście być opiekunką suczki, która właśnie urodziła cztery szczenięta cavapoo. Kiedy pieski miały zaledwie 4 tygodnie, ktoś włamał się do mieszkania Jeni i ukradł wszystkie szczenięta, pozostawiając w domu pogrążoną w rozpaczy matkę. 

Pieski miały zaledwie 4 tygodnie. Ich szanse na przeżycie z dala od matki i fachowej opieki były marne. Jeni rozpoczęła walkę o odzyskanie szczeniąt.  Opublikowała dramatyczną wiadomość na Facebook, w której podkreśliła to, że maleństwa nie przeżyją bez matki. Obiecała też nie kontaktować się z policją, jeśli szczeniaki wrócą do domu natychmiast całe i zdrowe. 

Jej wiadomość otrzymał psi detektyw, który zarządza stroną „Zagubione i ukradzione zwierzęta w Australii” i natychmiast zaoferował swoją pomoc. Wieść o ukradzionych szczeniętach zaczęła się roznosić. 

W końcu kilka dni później ktoś powiadomił policję w Queensland o prawdopodobnym miejscu przebywania szczeniąt. Policja pojechała na miejsce i odnalazła 4 maluchy w domu 47-letniego mężczyzny, który jest teraz oskarżony o kradzież. 

Powrót szczeniąt cavoodle do mamy i taty

Szczeniaczki, tuż po badaniu weterynaryjnym zostały oddane pod opiekę matce. Ich powitanie było niezwykle wzruszające. Maluchy czują się dobrze, choć oboje rodziców stało się dość zaborczą parą, która niechętnie dopuszcza obce osoby do szczeniąt. Trudno im się dziwić po takim doświadczeniu…