Reklama

Chłopiec porzuca psa: przyczynę opisuje w rozpaczliwym liście

Przygotujcie chusteczki. Ta historia sprawia, że oczy wypełniają się łzami. Małe dziecko porzuca swojego ukochanego psa, bo jest do tego zmuszone.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 16.01.2021, 16:30, aktualizacja dnia 24.03.2021, 16:47

W listopadzie ubiegłego roku organizacja działającą na rzecz zwierząt w Meksyku o nazwie Mascota Coyoacan otrzymała niepokojącą wiadomość. Ktoś porzucił młodego psa na ławce w parku.

Wolontariusze organizacji pojechali na miejsce zgłoszenia sprawdzić, czy rzeczywiście znajduje się tam osamotnione zwierzę. Niestety, ich przypuszczenia okazały się trafne: na ławce leżał przywiązany do niej pies. Całkowicie przerażony i dojmująco smutny. Obok niego leżał list.

„Błagam, zaadoptuj tego psa i dobrze się nim zaopiekuj. Bardzo trudno mi go porzucić, ale podjąłem taką decyzję, ponieważ członkowie mojej rodziny źle go traktują i nie widzę już innego rozwiązania tej sytuacji. Jeśli czytasz ten list i cię porusza, zaadoptuj tego psa i zajmij się nim. Jeśli tego nie chcesz, zostaw list, aby ktoś inny mógł go przeczytać i adoptować go (Max). Dzięki".

Wzruszeni wolontariusze próbują pomóc

Wolontariusze są kompletnie zszokowani i z początku nie mogą pomóc zwierzakowi: pies nie daje się dotknąć. Jest przerażony, ewidentnie to konsekwencje traumy spowodowanej przemocą.

Koniec końców, obrońcom zwierząt udaje się nakłonić psiaka do zaufania ratownikom. Wolontariusze Mascota Coyoacan nadają mu imię Boston. Widać, że piesek potrzebuje uwagi i dużo miłości. Niewiele tego dostał w swojej rodzinie.

Obecnie Boston czeka na kochający dom, a wolontariusze uczą go, że nie każdy człowiek jest zły.