Reklama

Czy udomowienie psa było wynikiem przypadku? Naukowcy przedstawiają zaskakujący punkt widzenia

Pies leżący na śniegu dog-wow
© Unsplash @joshfreake

Pies jest pierwszym zwierzęciem udomowionym przez człowieka. Dokładny czas i przyczyny tego procesu są jednak nieznane. Ostatnio naukowcy wysunęli nową, zaskakującą hipotezę.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 19.01.2021, 07:34

Dowody genetyczne sugerują, że psy oddzieliły się od swoich wilczych przodków między 27 tysięcy a 40 tysięcy lat temu.

Najnowsze badania naukowe przeprowadzone przez fińskich i amerykańskich naukowców donoszą, że człowiek prawdopodobnie udomowił psa przez przypadek, dzieląc się z nim mięsem, którego sam nie mógł strawić.

W tym miesiącu na łamach prestiżowego czasopisma naukowego „Nature” grupa naukowców opublikowała raport z badań nad wpływem diety ludzi łowców-zbieraczy na proces udomowienie psa.

Przestaliśmy jeść mięso i zaprzyjaźniliśmy się z wilkami?

Do czasów późnego plejstocenu (czyli epoki lodowcowej) ludzie i wilki silnie ze sobą konkurowały o zasoby jedzenia, co często powodowało wzajemne zabijanie się. Jak więc mogliśmy udomowić wrogi nam gatunek, a nawet się z nim zaprzyjaźnić i nazywać go dziś „najlepszym przyjacielem”?

Okazuje się, że w trudnych warunkach epoki lodowcowej doszło do zróżnicowania preferencji żywieniowych ludzi i wilków. Kiedy to lodowiec pokrywał większość północnej Euroazji, zwierzyna była niedożywiona, co powodowało, że dostępne mięso było chude, zawierające dużo białko i właściwie niewiele więcej. Co prawda, wilki mogą przeżyć na takiej ubogiej diecie przez miesiące, ale człowiek już nie. Ludzki organizm wyznacza limit białka, jaki możemy przyjąć.

„Nie jesteśmy w pełni przystosowani do jedzenia mięsa” - mówi współautorka artykułu, profesor Maria Lahtinen z Fińskiego Urzędu ds. Żywności w Helsinkach:

Tym samym naukowczyni sugeruje, że kluczem do udomowienia psa był przesyt mięsa w epoce lodowcowej. Człowiek i wilk po prostu przestali ze sobą konkurować o żywność. Dzięki nadwyżce mięsa ludzie mogli się nim dzielić z wilkami, bez ryzyka utraty życia.

Prawdopodobne jest również to, że nasi przodkowie, myśliwi-zbieracze, adoptowali osierocone wilcze szczenięta i karmili je mięsem, którego nie mogli strawić. Dzięki temu mogła się nawiązać między nimi więź, a w przyszłości także współpraca. Człowiek później zdał sobie sprawę, że wilki mogą być pożytecznymi partnerami łowieckimi.

Dziś wiemy już, że potomkowie wilków – psy – to nie tyle co partnerzy łowieccy, co przyjaciele na życie.

Źródło: Nature