Reklama

Sąsiedzi widzą, że pies mieszka w brudnej budzie i dzwonią po pomoc. Ale pomijają jeden istotny fakt…

Pies w budzie dog-wow
© Unsplash @nyn05

Piekło czasami faktycznie wybrukowane jest dobrymi chęciami.

Przez Sabina Stodolak

Opublikowano 21.01.2021, 10:21, aktualizacja dnia 24.03.2021, 16:47

Chcieli dobrze, ale nie znali wszystkich szczegółów. W efekcie pies zamiast pomocy mógł otrzymać śmiertelny zastrzyk. 

Keith Simmons mieszka w Hilton Head Island w Karolinie Południowej (USA) wraz ze swoimi trzeba ukochanymi beaglami o imionach: Prince, Bear i Isis. Zazwyczaj psy spędzają całe dnie w ogrodzie, ale kiedy Keith idzie do pracy, Bear i Isis zostają w ogrodzie na smyczy, a Prince zamykany jest w niewielkiej klatce. 

Widok psa w klatce, która nie wyglądała na często sprzątaną, zaniepokoił sąsiadów, którzy byli pewni, że pies jest ofiarą nadużyć. Zrobili mu zdjęcie i umieścili je w aplikacji Nextdoor, sieci społecznościowej dla osób mieszkających po sąsiedzku. 

Post szybko zaczął być udostępniany i wkrótce dotarł do biura Beaufort County Animal Control – stanowego biura opieki nad zwierzętami. Sąsiedzi domagali się od organizacji interwencji oraz przekazania psa osobie, która faktycznie by się nim zajęła, a nie traktowała go źle. Nie wiedzieli jednak o drobnym szczególe, który był powodem tego, że Prince był sam zamknięty w osobnej klatce. 

Agresywny pies gryzie przechodniów 

Otóż Prince miał już „kartotekę”. Trzykrotnie zdarzyło mu się dotkliwie pogryźć osobę przebiegającą obok jego ogrodu. W efekcie pies został zaklasyfikowany jako zwierzę niebezpieczne i gdyby trafił do schroniska, zostałby poddany eutanazji.   

Keith przyznał, że schronienie dla jego psa nie jest najlepszej jakości, ale nie ma środków ani czasu, by wybudować coś lepszego. Na szczęście z pomocą biura opieki nad zwierzętami udało się zmienić te sytuację i zbudować barak, w którym na czas pracy Keith może zamykać wszystkie trzy psy. Są wtedy bezpieczne, nikogo nie pogryzą i mają zabezpieczenie przed wiatrem, deszczem i słońcem. 

Źródło: islandpacket.com