Reklama

Zapomniany przez wszystkich: schronisko opowiada tragiczną historię niewidzialnego psa

Psa o imieniu Full czeka ponura starość. Osoba, która powinna być najbliższa na świecie, porzuciła go, bo stał się nieprzydatny przy polowaniach.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 05.02.2021, 16:29

Przez wiele lat Full pomagał swojemu opiekunowi, towarzysząc mu podczas polowania. Ale kiedy osiągnął „wiek emerytalny”, został porzucony jak śmieć.

Jak tylko okazało się, że pies nie ma już siły  i nie jest „przydatny”, jego opiekun podjął okrutną decyzję i zostawił go w lesie w zamkniętej, odizolowanej budzie na pastwę losu.

Niewidzialny pies

Nie wiadomo jak długo Full był zamknięty. Dzięki pewnej mieszkance włoskiego Bergamo, pieskowi udało się przeżyć. Starsza kobieta, na tyle, na ile starczało jej sił, przynosiła mu jedzenie. Wystarczyło to na przeżycie, ale bez domowego ogniska i ludzkiego ciepła, dla psa to wciąż nie było życie, na które zasługiwał.

Na szczęście pewnego dnia wolontariusze z organizacji działającej na rzecz zwierząt OIPA w Bergamo usłyszeli historię o porzuconym w lesie psie. Domyślając się, w jakich warunkach wegetuje pies, bezzwłocznie ruszyli mu na ratunek.

Podczas wizyty lekarskiej okazało się, że 12-letni Full ma przewlekłe zapalenie ucha i wrzody w pysku, które wymagają operacji.

Nowe życie

Dzięki determinacji i pokładom miłości obrońców zwierząt Full ma się już lepiej. Wolontariusze wystosowali nawet apel, by zebrać fundusze niezbędne do wyleczenia psa. Efekt ich starań przerósł ich oczekiwania: nie tylko udało się zgromadzić odpowiednią sumę pieniędzy, lecz także… znaleźć Fullowi dom!

Pieska czeka spokojna starość w towarzystwie osób gotowych obdarzyć go miłością, na którą – jesteśmy o tym święcie przekonani – zasługuje.