Reklama

Pies od kilku dni wałęsa się przy drodze: to, co znajduje w rowie, przyprawia o dreszcze

Pies ratujący suczkę dog-sad
© Ośrodek Adopcyjny Przytul Pyska

Przez kilka dni nikt nie zainteresował się bezdomnym psem przy ruchliwej drodze. Jak się później okazało nie szukał pomocy dla siebie, tylko kogoś innego…

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 02.02.2021, 13:53, aktualizacja dnia 05.02.2021, 09:40

Tą piękną, ale niestety smutną historią, podzielili się pracownicy ośrodka adopcyjnego Przytul Pyska z powiatu oleśnickiego.

W ubiegłym tygodniu jeden z kierowców na ruchliwej trasie koło Dziesławic zauważył błąkającego się psa. Jak się później okazało, stał tam przez trzy dni, w ciągu których nikt się nie zainteresował jego losem.

Nie chciał zostawić jej na pastwę losu

Tymczasem zachowanie psa było co najmniej podejrzane: cały czas trzymał się jednego miejsca i kręcił niepokojąco jakby chciał zwrócić na coś uwagę. Przejeżdżający tamtędy pan Krzysztof nie mógł być obojętny wobec bezdomnego psiaka i postanowił sprawdzić, co się dzieje.

Pies był ewidentnie zaniepokojony i chciał coś pokazać mężczyźnie. Doprowadził go do leżącej w rowie suczki, potrąconej przez auto. Kundelek rozpaczliwie szukał dla niej pomocy, dlatego nie opuszczał miejsca wypadku ani na krok!

©Ośrodek Adopcyjny Przytul Pyska

Jak się okazało, suczka nie mogła się poruszać, miała złamany kręgosłup, gnijące rany i brak czucia w łapkach. Jej stan był na tyle fatalny, że pracownicy Przytul Pyska musieli podjąć bardzo trudną decyzję o uśpieniu psinki.

Natomiast czworonożny ratownik został przewieziony do ośrodka adopcyjnego. Jest bezpieczny, nakarmiony i w dobrej formie. Trwają poszukiwania jego opiekuna. Jeśli się nie znajdzie, psiak zostanie przekazany do adopcji.

Któż by nie chciał w domu takiego wrażliwego bohatera?

Źródło: Moja Oleśnica