Reklama

Niepełnosprawny buldog, szczęśliwy, że w końcu znalazł dom, staje się ofiarą ghostingu

To miał być wielki dzień dla buldożka Jacka. Nareszcie się znalazła rodzina, która zdecydowała się na adopcję. Kiedy nadszedł dzień odbioru ze schroniska, zrobili psu podły żart.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 12.02.2021, 16:08

Buldog amerykański Jack od dłuższego czasu mieszka w schronisku Peaches Bully Rescue w Ohio. Nie jest mu łatwo znaleźć dom, bo zmaga się z poważną niepełnosprawnością, wynikającą z rozszczepu kręgosłupa. Ledwo chodzi i ciągle musi nosić pieluszkę. Potrzebuje stałej opieki.

Wszystko miało się zmienić w ubiegłym miesiącu, kiedy to w końcu pewna rodzina zdecydowała się na adopcję słodkiego buldożka.

Najwspanialszy dzień zamienia się w koszmar

Szczęściu nie było końca. Gdy nadszedł dzień odbioru, Jack został uroczo ubrany w strój zielonej żabki i cierpliwie czekał na swoją nową rodzinkę. Pracownicy schroniska zabrali pieska w miejsce umówionego spotkania w Westchester.

Ale na miejscu nie było nikogo. Minął kwadrans studencki, 20 minut, 30 minut… Po 40 minucie zdali sobie sprawę, że rodzina, która miała adoptować Jacka, już się nie zjawi.

Pracownicy schroniska dzwonili do nich, ale nikt nie odbierał. Telefon był wyłączony, komunikatory w mediach społecznościowych głuche. Jakby zapadki się pod ziemię! Albo po prostu zrezygnowali i nie mieli jaj, żeby o tym poinformować. Co za podłość! Musicie sobie wyobrazić smutek, jaki panował w samochodzie w drodze powrotnej do schroniska… Ta historia przypomina "ghosting" - niechlubny randkowy trend, który polega na nagłym zerwaniu kontaktu przez jedną ze stron.

Historia Jacka została zamieszczona w mediach społecznościowych i spotkała się z gigantycznym odzewem. Słowa wsparcia wysłali ludzie z całego świata: z Europy, Azji, Australii, obu Ameryk. Wszystkim jest bardzo żal maluszka. Wszystkim, tylko nie ludziom, którzy zadeklarowali adopcję.

Od tamtej pory schronisko dostało kilkaset zgłoszeń o adopcję Jacka. Teraz wszystkie wnioski są analizowane. Miejmy nadzieję, że tym razem uda się znaleźć pieskowi kochający dom, na który z pewnością zasługuje. No popatrzcie tylko na tego słodziaka: któżby nie chciał takiego towarzystwa na co dzień?!

 

Jack and our team are so touched by the immense support and networking that this community has done. We have received...

Posted by Peaches Bully Rescue on Tuesday, January 26, 2021