Reklama

Nowy Sącz. Kłótnia o psa, która dla czworonoga skończyła się koszmarem

Czarny pies Drakul dog-sad
© Facebook.com/Sadeczanim

Historia Drakula jest naprawdę smutna – był kochany „za bardzo” co obróciło się przeciwko niemu. 

Przez Sabina Stodolak

Opublikowano 20.02.2021, 12:54

Drakul to czarny jak smoła psiak w typie labradora, który przebywał w schronisku w Tłokach w nowosądeckim. Kiedy przyszły mrozy, schronisko zaapelowało do okolicznych mieszkańców z prośbą o adopcję. Psy marzły w zimnych kojcach. 

Pani Annie, opiekunce małej suczki i mamie trójki dzieci, Drakul skradł serce. Kiedy tylko zobaczyła go w schronisku, uznała, że chce dać mu nowy dom. Drakul na próbę pojechał z nią do domu. Trzeba było sprawdzić, jak dogada się z drugim psem i dziećmi. Jeśli wszystko byłoby w porządku, w planach było podpisanie umowy adopcyjnej. 

Pies szybko się zaaklimatyzował i już na następny dzień zachowywał jak członek rodziny. Niestety jego szczęście trwało niecałą dobę. 

Drakul wraca do schroniska, bo ktoś go już „zaklepał”

Okazało się, że Drakul był już komuś obiecany i nie powinien jechać z Panią Anną. Nazajutrz po przywiezieniu psa do schroniska kierowniczka ośrodka odebrała go z jej domu. 

Wszystko byłoby w porządku i zamieszanie można by zrzucić na karb biurokracji gdyby nie to, że po Drakula de facto nikt się nie zgłosił. 

Sprawdziłam to potem. On nadal jest w schronisku

– mówi  w wywiadzie dla Sądeczanina Pani Anna. 

Co na to schronisko? 

Kierowniczka schroniska przekazała gazecie, że pies nie był nikomu obiecany – był to wybieg by nie robić przykrości osobie, która chciała go adoptować. Według relacji kierownictwa z przeprowadzonej przez wizji lokalnej u Pani Anny wynika, że nie ma ona wystarczająco dobrych warunków, by zaopiekować się Drakulem. Ogród jest mały, a jej poprzedni pies wymaga natychmiastowego leczenia. 

Jaka będzie dalsza historia Drakula, który mimo wszystko przez jeden dzień czuł ciepło własnego domu? Mamy nadzieje, że szybko znajdzie dobry dom. Prawdopodobnie lepiej byłoby dla niego, gdyby taka wizja lokalna została przeprowadzona, zanim Drakul mógł poczuć, jak to jest spędzać noc w cieple, a nie w zimnym kojcu. 

 

Jeden pies i dwa ludzkie serca. Wyszła z tego wojna w sądeckim schronisku dla zwierząt

Posted by Sądeczanin on Monday, February 15, 2021