Reklama

Koty giną w niewyjaśnionych okolicznościach. Kiedy policjanci docierają do sprawcy, nie wierzą w to, co widzą!

W Aveyron, we Francji, w niewyjaśnionych okolicznościach zaczęły ginąć koty. Nikt nie spodziewał się, takiego finału sprawy!

Przez Sabina Stodolak

Opublikowano 23.02.2021, 10:40

Aveyron to departament położony na południu Francji. Życie biegnie tu spokojnie i powoli. Kilka miesięcy temu, sprzed domów i mieszkań mieszkańców miasteczka Nant zaczęły znikać zwierzęta. Na początku nikt jednak nie połączył ich w jedną sprawę. W końcu ucieczki zwierzaków zdarzają się dość często. 

Pewnego dnia policja prowadząc poszukiwania dwóch kotów, co do których opiekunowie mieli pewność, że zostały ukradzione, dotarła do mieszkania 41-letniej kobiety. Była już znana policji, bo  wcześniej, za liczne zaniedbania względem zwierząt, otrzymała zakaz zajmowania się nimi. 

26 skradzionych zwierząt! 

Kiedy policjanci weszli do 67-metrowego mieszkania, odnaleźli w nim nie tylko dwa zagubione koty, ale również 20 innych mruczków, a do tego 2 psy i 2 szczury. Okazało się, że wszystkie zostały skradzione.

Trzymanie 26 zwierząt na 67 metrach nie mogło skończyć się dobrze, zwierzęta były więc zaniedbane, a niektóre wymagały pomocy weterynarza. Natychmiast zawiadomiono odpowiednie służby i zwierzęta zostały przetransportowane do schroniska, gdzie oczekują na odbiór przez właścicieli. 

Ukradła, bo czuła się samotna! 

Podczas przesłuchania, oskarżona o kradzież kobieta twierdziła, że wcale zwierząt nie kradła, tylko spotykała je na swojej drodze, a ponieważ czuła się samotna, postanowiła je ze sobą zabierać.😱 

 

22 chats, 2 chiens et 2 rats… tout de même 😲

Posted by Ouest-France Caen on Thursday, February 18, 2021

W czasach COVID-19 wielu z nas czuje się samotnych, ale to naprawdę nie jest dobry powód, by kraść innym osobom ich podopiecznych!