Reklama

Próbują ocalić małego kociaka. Nie wiedzą, że to najrzadszy kot w Europie!

żbik szkocki cat-wow
© Facebook.com/SaveOurWildcats

Przemarznięty kotek zapadający się w śniegu, trzymający się życia ostatnimi siłami, poruszył serca dwóch znajomych. W lecznicy weterynaryjnej okazało się, jakie zwierzątko tak naprawdę starali się ocalić…

Przez Anna Zielińska-Hoşaf

Opublikowano 17.03.2021, 05:46

Tego zimowego dnia 32-letni Pete MacNab wybrał się wraz z przyjacielem, Piotrem, na spacer po szkockim Parku Narodowym Cairngorms. Nagle mężczyźni zauważyli stado owiec stojących nad małą, futrzaną kulką…

Kotek w śniegu

Gdy Pete i Piotr podeszli bliżej, owce odsunęły się, a dwójka przyjaciół zobaczyła na śniegu zmarzniętego kotka, który ledwo trzymał się życia. 

– Zwierzę było w bardzo złym stanie, zwinięte w kłębek w śniegu, nie ruszało się – wspominał później McCab. – Staraliśmy się zachęcić kotka go podniesienia się na łapki, ale w miarę jak próbowaliśmy pomóc, widzieliśmy wyraźnie, że ta maleńka kuleczka jest w bardzo złym stanie. Kotek mieścił się w dłoni…

Na ratunek

Kotek nie mógł chodzić ani stać o własnych siłach, więc mężczyźni uznali, że muszą zanieść go do lekarza. W drodze do lecznicy Piotr trzymał malucha w ramionach, starając się go ogrzać. Wspomina, że pazurki kota były ostre jak brzytwy. Wówczas zażartował, że chyba uratowali jakieś dzikie zwierzę.

Pete i Piotr umieścili jednocześnie zdjęcie kotka na Facebooku – w razie, gdyby ktoś go szukał. Jeśli nikt by się nie zgłosił, jeden z nich miał dać maluchowi dom, gdy tylko ten dojdzie do siebie. Kotek otrzymał imię Huntleigh. 

Prawdziwa tożsamość kociaka

W lecznicy okazało się, że przyjaciele faktycznie uratowali dzikie zwierzę! Lekarz oznajmił, że kotek to mały żbik szkocki. Jest to najbardziej zagrożony dziki kot w Europie – na wolności pozostało zaledwie 100–300 szkockich żbików!

Niestety, nie wszystkie akcje ratunkowe kończą się szczęśliwie… Mały żbik za długo był sam na śniegu bez pomocy. Lekarz podał mu ciepłą wodę z glukozą, aby przywrócić jego funkcje życiowe, ale maluch odszedł… Ostatnie chwile spędził w cieple i pod opieką.

Śmierć każdego kociaka jest ciosem dla całej populacji szkockich żbików. Pete i Piotr, załamani losem kotka, do którego zdążyli się przywiązać, postanowili dalej działać na rzecz ochrony żbików. 

Dziś przyjaciele stroną GoFundMe zbierającą fundusze dla organizacji Saving Wildcats, której celem jest ratowanie szkockich żbików przed wyginięciem. Każdy może dodać tam swoją cegiełkę na ratowanie tych pięknych zwierząt:

 

You can contribute to wildcat conservation: 🔸 Make your cat a #Supercat - neuter, microchip, vaccinate 🐈 🔸 Text DONATE...

Posted by Saving Wildcats on Wednesday, March 10, 2021

Źródło: The Animal Rescue Site, Saving Wildcats | Facebook