Reklama

Niesamowita adopcja w rosyjskim ZOO. Takiej przybranej mamy te jeże się z pewnością nie spodziewały!

Kot_jeze cat-wow
© Youtube.com/TheTelegraph

Te osierocone maluchy miały ogromne szczęście, że trafiły na taką mamkę.

Przez Sabina Stodolak

Opublikowano 01.04.2021, 15:56, aktualizacja dnia 23.06.2021, 17:02

 Kiedy w Sadgorod ZOO we Władywostoku osiem malutkich jeżątek straciło mamę, wszyscy bali się o ich zdrowie i życie. Okazało się, że pomoc nadeszła z nieoczekiwanej strony. Jeżątkami zaopiekowała się kocia mamka.

Jeże sierotki

Mama jeży zginęła na łące. Została przejechana przez kosiarkę. Małe jeże, jeszcze ślepe, zostały całkiem same, niezdolne do samodzielnej egzystencji. Osoba, która je znalazła, nie wiedziała co zrobić, przywiozła je zatem do ZOO, wychodząc z założenia, że znający się na zwierzętach ludzie pomogą.

Niestety ZOO nie miało na ekspozycji jeży ani kandydatki na mamkę. Jeżątka próbowano karmić strzykawką i butelką, ale były za małe i ten sposób nie działał. W końcu stało się jasne – albo szybko coś zjedzą, albo pożegnają się z tym światem.

Zaskakująca adopcja

Wtedy jeden z pracowników ZOO wpadł na nietypowy pomysł. Kocia rezydentka Musia, mieszkająca w ZOO niedawno była mamką dla kilku przybranych kociąt i choć maluchy już dorosły, ona nadal miała mleko. A może by tak spróbować z jeżami?

Z dużą ostrożnością (w końcu to jeże 😉) Przystawiono maluchy do kotki. Te, kiedy tylko wyczuły mleko, natychmiast zaczęły ssać! A kotka – jak się okazało – nie miała nic naprzeciw!

Kotka zajmowała się maluchami ponad tydzień, zapewniając im jedzenie i ciepłe schronienie u swego boku. Maluchy dorosły wkrótce na tyle, że mogły stać się samodzielne.

To nie pierwsza historia przyjaźni kota i jeża, o której piszemy. Sprawdź też rozczulającą historię Herbee i Audree.