Reklama

Właściciel przejeżdża autem po swoim szczeniaku. Ale to nie koniec tragedii

Szczeniak po lewej stronie zdjęcia patrzący na wprost, po drugiej leżący na boku z ogolonym brzuszkiem. dog-angry
© Facebook @trojmiejskaklinikaweterynaryjna

Ludzkie okrucieństwo nie zna granic. Mężczyzna przejeżdża samochodem swojego szczeniaka. Myślicie, że nie ma nic straszniejszego? O, jakże się mylicie!

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 08.04.2021, 06:28

Do tej tragedii doszło w sierpniu 2019 roku. 8-tygodniowy kundelek o imieniu Nemo trafił w bardzo ciężkim stanie do trójmiejskiej kliniki weterynaryjnej.

Psa przywiózł jego opiekun żądając od pracowników kliniki dokonania eutanazji zwierzaka!

 Jak się okazało, pies był potrącony przez “opiekuna” samochodem.

Lekarze się nie poddają

Pracownicy lecznicy nie przystali jednak na życzenie opiekuna szczeniaka i postanowili leczyć zwierzaka. Właściciel zrzekł się wszelkich praw do Nemo, a ratownicy zwierząt wzięli sprawy w swoje ręce.

Piesek przeszedł zabieg zamknięcia przepukliny brzusznej, osteosyntezy kości udowej, zostało mu również wyjęte ciało obce z żołądka. Nemo miał też połamane żebra, o które na szczęście udało się weterynarzom zadbać.

Teraz dzięki postowi kliniki na Facebooku dowiedzieliśmy się, że historia Nemo ma happy end. Ze zmienionym imieniem na Roosevelt znalazł kochający dom i jest najszczęśliwszym psiakiem na świecie.

Ma ogromne zapasy energii, choć utyka na jedną nogę, potrafi przegonić niejednego sprawniejszego od siebie zwierzaka.

Poprosimy więcej takich szczęśliwych zakończeń!

 

❤️NASZE ADOPCIAKI – HISTORIE PRAWDZIWE Uchylamy rąbka tajemnicy TKW24… 😇 ➡️Bohater: Pies NEMO/ 8 tygodni ➡️Czas akcji:...

Posted by Trójmiejska Klinika Weterynaryjna on Wednesday, March 31, 2021