Reklama

Łódź: kiedy motorniczy zauważa, co kobieta robi na przystanku, awaryjnie zatrzymuje tramwaj

Uśmiechnięta czarna suczka Lusia. dog-serious
© Facebook @mpklodz

Kierowca tramwaju zatrzymał pojazd i pobiegł na przystanek. 

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 22.04.2021, 12:36

Ta historia zaczęła się w lipcu ubiegłego roku, kiedy to łódzki motorniczy zauważył kobietę znęcającą się nad psem.

Kobieta stała na przystanku i bezdusznie unosiła psa za obrożę. Kundelek nie mógł oddychać, ale jego “opiekunka” nie przestawała go męczyć. Gdyby nie kierowca tramwaju numer 2, aż strach pomyśleć, jakby ta historia mogła się skończyć.

Sprawiedliwości stało się zadość

Kiedy motorniczy zatrzymał tramwaj, kobieta wrzuciła psa do pierwszego wagonu, a sama wsiadła do drugiego. 35-letni kierowca schował psa do kabiny i zadzwonił po pomoc. Zablokował drzwi od tramwaju, by kobieta nie mogła wyjść. Dopiero kiedy straż miejska przyjechała na miejsce, pasażerowie mogli opuścić pojazd. Kobieta została zatrzymana.
 
- Przeciwko jej właścicielce skierowano do sądu akt oskarżenia o znęcanie się nad zwierzęciem. W lutym 2021 r. zapadł wyrok uznający właścicielkę winną zarzucanego jej czynu.

Wymierzono jej karę 10 miesięcy ograniczenia wolności w postaci obowiązku wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne. Musi też ponieść koszty sądowe - informuje MPK-Łódź na Facebooku.

 

Witamy Was bardzo dobrą wiadomością. Pamiętacie psiaka, którego w lipcu uratował nasz motorniczy? Zauważył, jak do jego...

Posted by MPK-Łódź Sp. z o.o. on Tuesday, April 13, 2021

Tymczasem Lusia, bo tak został nazwany piesek, od lata znajduje się w łódzkim schronisku. Obecnie półtoraroczna suczka wciąż czeka na kochający dom. Jest ufna i towarzyska. Pracownicy nie rozumieją, dlaczego jeszcze nie znalazła rodziny, która by ją zaadoptowała. Mamy nadzieję, że to się wkrótce zmieni.