Reklama

Po pięciu latach opiekun przyprowadza ukochanego psa do schroniska. Powód pozostawia wszystkich bez słów

Mężczyzna w czapce tuli swojego pitbulla. dog-wow
© Screenshot YouTube @ hai duong

Po pięciu cudownych latach spędzonych razem, mężczyzna musi oddać swojego ukochanego psa do schroniska. Wszystko przez sąsiadów.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 29.04.2021, 14:11, aktualizacja dnia 23.06.2021, 17:02

Ta słodko-gorzka historia zaczęła się w 2013 roku w Austin w Teksasie, kiedy to Lewis Jimenez zaadoptował pitbulla Titusa z lokalnego schroniska. Para od razu się zaprzyjaźniła. Lewis nazywał pitbulla swoją druga połówką.

Ale w listopadzie 2017 roku zdarzyło się coś, co zmieniło ich życie.

Rozdzierające serce rozstanie

W związku z krzywdzącymi stereotypami na temat pitbulli, Jimenez stał się persona non grata w swoim miejscu zamieszkania.

Sąsiedzi nie znosili Titusa i w ogóle tego nie ukrywali. Jimenez wyprowadzał więc swojego czworonoga wtedy, kiedy nikogo nie było na ulicy, na przykład o 4 rano. W końcu doszło do tego, że mężczyzn dostał list z prośbą o pozbycie się psa. Jeśli tego nie zrobi, zostanie eksmitowany!

Jimenez podjął trudną decyzję i oddał ukochanego czworonoga do schroniska, z którego kilka lat wcześniej go zabrał. Jednocześnie obiecał pracownikom placówki, że zabierze Titusa, kiedy tylko znajdzie inne mieszkanie.

Nie tylko dla mężczyzny rozłąka była bardzo trudna. Piesek przygasł w schronisku, był bardzo przygnębiony, mimo że Jimenez odwiedzał go, kiedy tylko mógł.

W końcu mężczyźnie udało się znaleźć nowe mieszkanie i po czterech miesiącach mógł zabrać swojego psa do domu. Chwila, kiedy zabierał swojego przyjaciela ze schroniska, na długo zapadnie w pamięć wszystkich pracowników placówki. W końcu nieczęsto mają okazję być świadkami takich happy endów.