Reklama

Opiekun żartuje ze swojego corgi, ale za trzecim razem pies nie daje się nabrać i...

Powiedzenie "do trzech razy sztuka" w tym wypadku okazało się bardzo prawdziwe!

Przez Dorota Pietrzyk

Opublikowano 07.05.2021, 18:17

Miłośnicy psów dobrze wiedzą, że czworonogi są inteligentne i nie da się ich łatwo oszukać. Więc kiedy opiekun tego corgi zdecydował się z niego zażartować, piesek był na tyle uprzejmy, żeby na początku udawać, że zabawa mu się podoba. Do czasu!

Szybko dał swojemu panu do zrozumienia, że ​​nie powinien też posuwać się za daleko!

Wyimaginowana uczta 

Opiekun udaje, że bierze ze stołu smakołyk. Piesek nie widzi, że na stole tak naprawdę nic nie ma i jest gotowy połknąć przysmak. Ale ponieważ nic mu nie wpada do ust, najpierw myśli, że nagroda gdzieś musiała zniknąć lub upaść.

Jego pan ponownie udaje, że bierze smakołyk i tym razem pies jest gotów go nie upuścić: widzimy, że się koncentruje. Ale z drugiej strony znów nic nie wpada w jego szeroko otwarty pysk.

Niespodziewana reakcja 

Pod koniec trzeciego razu opiekun znów podaje psu dłoń, jakby trzymał smakołyk, ale tym razem corgi zaciska wargi i zaczyna warczeć, a jego wzrok mówi wszystko!

Ma rację, żart opiekuna wcale nie był zabawny!