Reklama

Youtuberka skazała na śmierć swojego psa. Internauci oburzeni

Nikki  Phillippi  pies dog-angry

NIkki Phillippi z psem Browserem

© Facebook.com/Newsweek.com

Materiał o eutanazji psa celebrytki internetowej może być początkiem jej końca.

Przez Sabina Stodolak

Opublikowano 10.05.2021, 14:30

Gwiazda YouTube Nikki Phillippi zyskała dodatkową oglądalność. Tym razem jednak nie za sprawą filmiku o zdrowym stylu życia czy makijażu, ale poprzez wyreżyserowaną dramę, którą zrobiła z eutanazji swojego bulteriera o imieniu Browser.

Agresywny bulterier – czy koniecznie trzeba go uśpić?

Nikki wychowuje wraz z mężem syna Logana. Kilka tygodni temu, dzieciak próbował zabrać z miski psu jedzenie. Bullterier ugryzł dziecko w twarz. Rana nie była poważna, ale Logan najadł się strachu. Miał też przez kilka dni delikatny ślad na twarzy.

To wydarzenie zmusiło Nikki do zastanowienia się nad tym, jak dalej postępować z psem. Bowser miał podobno już na swoim koncie agresywne zachowania względem innych psów. W efekcie Nikki jej mąż postanowili uśpić psa.

Wzruszające story na kanale Youtuberki

Oczywiście z całej sytuacji Nikki zrobiła materiał. Nagrała video, w którym  wraz z mężem, wyjaśniają decyzję, którą podjęli jako rodzina.

Nie obyło się bez łez, wzruszenia i mówienia o tym, jak bardzo była to trudna decyzja i jak bardzo Nikki tęskni za psem. Oczywiście Nikki opublikowała też kilka „wzruszających” zdjęć swojego pożegnania z psem, którego miała od 9 lat.

Internauci tego nie kupili!

Zamiast miliona lajków i słów pocieszenia, fani wylali na Nikki kubeł zimnej wody. Czy koniecznie trzeba było usypiać psa, z którym celebrytka nie potrafiła sobie poradzić? A może wystarczyłoby oddać psa do adopcji do rodziny, która nie ma dzieciaka wpychającego ręce do psiej miski?

Internauci zarzucili kobiecie, że mając taką wielką publikę, mogła spróbować znaleźć inne rozwiązanie – np. poszukać odpowiedniego domu dla Browsera.

Oburzenie internautów skierowało się zwłaszcza przeciwko robieniu ze śmierci psa pokazu by uzyskać kolejne żebrolajki. Duża część jej fanów zapowiedziała rezygnację z subskrypcji kanału.

Nikki Phillippi, która kręci przede wszystkim filmy „o życiu” (czyli trochę mody, trochę urody, trochę o gotowaniu) ma ponad 1,3 milionów subskrybentów oglądających jej filmy na YouTube i ponad 440 zainteresowanych jej twórczością kont na Instagramie.

To potężna publika, dla której jak widać, można zrobić wszystko – nawet uśpić psa. Tyle, że gwiazdka przeliczyła się z odbiorem swojej ckliwej historyjki. Tylko szkoda w tym wszystkim psa.

 

Nikki Phillippi, who boasts more than a million followers on YouTube, has lost 10,000 subscribers amid a backlash over having her dog put down.

Posted by Newsweek on Friday, May 7, 2021