Reklama

„Zły, agresywny i nachalny” – apel o pomoc dla suczki Josy wywołuje burzę w internecie

„Zły, agresywny i nachalny” – apel o pomoc dla suczki Josy wywołuje burzę w internecie dog-wow
© Facebook: Tierheim Plauen

Maślane oczy, słodka buźka – czy tak wygląda wściekła bestia? Skąd więc taki post z apelem o pomoc dla Josy?

Przez Marysia Sinkiewicz

Opublikowano 14.05.2021, 10:50

Niezliczone komentarze od zbulwersowanych użytkowników piętrzą się pod postem na Facebooku dotyczącym oddania szczenięcia do schroniska dla zwierząt w Plauen. Nikt nie może zrozumieć, dlaczego ktoś postanowił pozbyć się tego uroczego psiaka. Jeden z komentatorów podejrzewa: "Corona-pies!"

To, co usłyszeli pracownicy schroniska podczas przekazania szczenięcia wywoło u nich nie lada zaskoczenie. Podobno ten mały owczarek niemiecki, któremu nie zdążyły jeszcze wyrosnąć stałe zęby, jest „zły, agresywny i nachalny”. Oddająca go kobieta stwierdziła, że boi się psa, który ma nadmiar energii.

Strach przed szczeniakiem

Internetowi obrońcy praw zwierząt zwrócili uwagę na fakt, że nadmiar energii jest zupełnie normalny dla szczeniaka, który potrzebuje odpowiedniego wychowania i socjalizacji.

Aby jak najszybciej znaleźć nową, doświadczoną w opiece nad psem rodzinę, schronisko dla zwierząt uruchomiło reklamę na Facebooku… i zostało zalane ogromną liczbą odpowiedzi. Post został już udostępniony ponad 34 000 razy.

Niektórzy użytkownicy podejrzewają, że właśnie zaczyna się fala tzw. "korona-zwierząt", czyli zwrotów psów i kotów z adopcji, po tym jak ludzie adoptowali je w czasie pandemii. Przed tym zjawiskiem już od dawna ostrzegają niemieckie schroniska dla zwierząt.

 

Update: Bitte keine Anfragen mehr schicken 🙏😘 ________________________________________________ Gestatten- mein Name ist...

Posted by Tierheim Plauen on Friday, April 16, 2021

 

Z powodu przymusowej izolacji, zdalnej pracy i lockdownów wielu ludziom doskwierała samotność. Z tego powodu decydowali się na posiadanie zwierzaka, z którym mogliby spędzać czas np. na świeżym powietrzu. Teraz, kiedy liczba zakażeń maleje, a kolejne obostrzenia są usuwane, zwierzaki stały się zbędnym obowiązkiem.

Mamy nadzieję, że w Polsce zjawisko korona-zwierzaków nie będzie się rozpowszechniać.