Reklama

Mieszkaniec Piły słyszy piski dobiegające z kosza na śmieci. Kiedy zagląda do środka, pęka mu serce

Małe kocięta tuż o narodzinach cat-angry

Ta historia niestety jest historią jakich wiele. I nie staje się przez to ani trochę mniej przerażająca. Niektórzy ludzie to potwory.

Przez Sabina Stodolak

Opublikowano 02.06.2021, 11:10, aktualizacja dnia 23.06.2021, 17:02

Park na Wyspie w Pile to bardzo przyjemne miejsce pozwalające mieszkańcom na relaks. Tym razem stało się jednak miejscem okrutnej zbrodni. W ubiegłą niedzielę ktoś zapakował trzy żywe kocie noworodki do plastikowego worka i wyrzucił je w parku do kosza. Ot tak.

Kocięta zostały znalezione przez młodego chłopaka, który przyszedł do parku pojeździć na rolkach. Były wyziębione, podduszone od przebywania w plastikowym worku, nadal mokre i z krwawiącymi pępowinami. Zostały dopiero co zabrane od matki.

Na ratunek kotom

Kotki zostały umieszczone w Szpitaliku dla Kociąt Artura i Małgosi, gdzie nadal trwa walka o ich życie. Są bardzo małe i zostały przywiezione dosłownie w ostatniej chwili.

 Jeśli chcecie śledzić historię trzech kotków, zachęcamy do odwiedzin profilu Szpitaliku:

 

Kim trzeba być a może czym trzeba być, żeby kocie noworodki zabrać mamusi, zawinąć w worek i wyrzucić do kubła na...

Posted by Szpitalik dla Kociąt w Pile Artura i Małgosi on Sunday, May 30, 2021

 

Monitoring na Wyspie - czy uda się znaleźć sprawcę? 

Wyrzucenie kotów do śmietnika to znęcanie się nad nimi ze szczególnym okrucieństwem. Cały park jest objęty monitoringiem, dlatego pracownicy Szpitalika zgłosili sprawę do prokuratury. Jest nadzieja, że monitoring uchwycił sprawcę i będzie można go znaleźć i zidentyfikować, a zwyrodnialec odpowie on za swoje czyny.