Reklama

Dziennikarka realizuje reportaż o skradzionym psie. Tydzień później sama zwraca go właścicielowi!

reporterka telewizja dog-wow

Julianna wraz z ekipą stacji 7NEWS na początku maja donosili o zaginięciu Tytusa – 13 miesięcznego wyżła niemieckiego. Pies został skradziony z samochodu na parkingu w Cambridge. 

Przez Monika Piasecka

Opublikowano 02.06.2021, 06:45

Tydzień po tym nieszczęśliwym zdarzeniu, dziennikarka podczas spaceru zauważyła niemal identycznego psa co Tytus. Łudzące podobieństwo sprawiło, że Julianna nie dała za wygraną i zatrzymała się przy złodzieju z psem.  Kiedy zauważyła na obroży imię Tytus już wszystko było jasne!

Błyskawiczna reakcja

Dziennikarka natychmiast podeszła do podejrzanego mężczyzny i zadała mu kilka pytań, żeby sprawdzić jego wersję wydarzeń. Sprawca ciągle zmieniał swoje zeznania.

Jako wymówkę potraktował to, że pomylił Tytusa z innym psem, który też zareagował na jego podejście do samochodu. "Skoro pomyliłeś Tytusa z innym psem to dlaczego nie zadzwoniłeś pod numer przypięty do obroży?" spytała reporterka.

Wiadomo już było, że ten mężczyzna kłamie w żywe oczy. Na szczęście Julianna zadzwoniła w międzyczasie na numer alarmowy. 

Wszystko stało się jasne

Nagrania z monitoringu tylko potwierdziły, że to ten sam mężczyzna dopuścił się kradzieży psa z samochodu na parkingu w Camrbdige. Jego wersje wydarzeń zmieniały się w tak szybki sposób, że w końcu zrezygnował i przyznał się do winy. Policja postawiła mu zarzuty kradzieży w wysokości 1,2 tysięcy dolarów, a także włamania i wsiadania do pojazdu w celu popełnienia przestępstwa.

Na szczęście, ta historia zakończyła się happyendem, a opiekun był niezwykle wdzięczny Juliannie i całej ekipie 7NEWS. 

Postawa Julianny powinna być przykładem i wzorem do naśladowania dla wszystkich reporterów i nie tylko!