Reklama

Aby uratować psa, chłopiec sprzedał swoje karty Pokemon. Wtedy nadszedł niespodziewany list

<p>Bruce i jego opiekun</p> dog-wow

Bruce i jego opiekun

© Facebook.com/Country 106.7

Dla 8-letniego Brysona, jego kolekcja kart pokemonów była najważniejsza na świecie. Okazało się jednak, że nie aż tak ważna, jak jego piesek Bruce.

Przez Sabina Stodolak

Opublikowano 13.06.2021, 12:56

Bruce pojawił się w domu Brysona dość niedawno. Ma zaledwie 4 miesiące. Niestety mieszaniec labradora, którego Bryson wziął od kolegi, okazał się chory.

4-miesięczny szczeniak potrzebuje pomocy

Piesek po kilku tygodniach stał się osowiały, nie chciał jeść, praktycznie nie opuszczał legowiska. Zaniepokojona rodzina natychmiast zawiozła psa do weterynarza. Niestety diagnoza była trudna – pies ma parwowirozę. Chorobę, która nieleczona może skończyć się zejściem zwierzęcia.

Leczenie psa chorego na parwowirozę jest w USA kosztowne. Rachunek opiewałby ba 655$ za trzydniowy pobyt w klinice plus późniejsze wydatki na leki. Kimberly Woodruff, matka Brysona i jej mąż nie mogli pozwolić sobie na taki wydatek. W ich domu pracuje tylko mąż, a Kimberly opiekuje się synem i studiuje. „Nie zdawałam sobie sprawy, że opieka nad psem może być tak kosztowna” – mówi Kimberly.

Nietypowa sprzedaż garażowa

Bryson usłyszał rozmowę rodziców, którzy zastanawiali się jak pogodzić codzienne wydatki z tak dużym i nieplanowanym kosztem. Uznał, że nade wszystko nie chce stracić psa i musi znaleźć wyjście.

W końcu uznał, że sprzeda kolekcję kart pokemonów, którą gromadził od bardzo dawna. Wystawił przed domem stolik i zaprezentował kolekcję. Jednocześnie przygotował plakat, w którym informował sąsiadów o powodach sprzedaży kart.

Rodzicom było niezwykle przykro, że ich syn musi pozbyć się kolekcji kart, bo ich nie stać na leczenie zwierzaka. Kimberly opublikowała post ze zdjęciem swojego syna sprzedającego karty na Facebook by zwiększyć zainteresowanie tym dość niecodziennym towarem i wtedy stał się cud.

Wiele osób zdecydowało się pomóc psu i wcale nie chcieli żadnych kart. W końcu ktoś doradził Kimberly, by zorganizowała zbiórkę na jednym z przeznaczonych do tego serwisów.  Historia się rozniosła i przy stoisku chłopca pojawiło się sporo osób. W ciągu dwóch popołudni Bryson sprzedał karty za 400$. Wiele osób dawało mu pieniądze nie kupując kart. Zgłosiło się tez kilku sąsiadów którzy oddali własne karty, by chłopiec mógł zebrać potrzebną kwotę.

Niespodziewany list

Pracownicy wydawcy gry Pokémon w Waszyngtonie dowiedzieli się o przedsięwzięciu Brysona w mediach i postanowili wysłać mu paczkę z rzadkimi i trudnymi do znalezienia w sklepach kartami Pokémon, wraz z listem:

„Bryson, Twój pomysł sprzedaży kart Pokémon, aby uratować psa nas poruszył. Oto kilka kart, które zastąpią te, które sprzedałeś! "

  

Rodzina pomaga innym

Kiedy w końcu policzono, ile pieniędzy udało się zebrać okazało się, że jest ich więcej, niż wymaga leczenie Bruce’a. Kimberly postanowiła przeznaczyć te pieniądze dla innych rodzin jak ona.

Poprosiła weterynarza, by podał jej numer każdemu, kto będzie w podobnej sytuacji – nie będzie mógł opłacić rachunku za leczenie. Jak dotąd, z funduszy udało się opłacić leczenie dla trzech innych zwierząt.

A Bruce powoli wraca do zdrowia.

 

Bryson Killean is 8-years-old and he recently went above and beyond to help his puppy, Bruce. Bryson sold his beloved...

Posted by Country 106.7 on Tuesday, June 1, 2021

UWAGA! Ta historia, choć skończyła się happy endem, pokazuje, że przed adopcją psa trzeba zawsze zastanowić się, czy stać nas na opiekę nad zwierzęciem.