Reklama

Pies skradziony z wrocławskiego schroniska: tajemnicza historia Aresa

Pies Ares. dog-serious
© Facebook @schronisko.wroclaw

To nie przypadek, że akurat Ares został skradziony z wrocławskiego schroniska. Złodziej był świetnie przygotowany.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 24.06.2021, 12:35

W nocy z 14 na 15 czerwca ktoś się włamał do schroniska dla bezdomnych zwierząt we Wrocławiu i ukradł psa.

Jak informują pracownicy placówki, pies Ares był od kilku miesięcy zabezpieczony w schronisku przez prokuraturę.

Kto ukradł psa?

Kradzież musiała być planowana. Złodziej był dobrze przygotowany: miał narzędzia do zniszczenia ogrodzenia schroniska oraz przepiłowania metalowych krat boksu. 

- Schronisko zajmuje duży teren, a boks, w którym mieszkał Ares, znajdował się w najbardziej oddalonym miejscu. Obok przebywa tylko jeden pies. Kamery monitoringu nie zarejestrowały włamywacza, a więc ta osoba musiała wiedzieć, jak ominąć system kamer - mówi rzeczniczka schroniska Aleksandra Cukier.

Sprawa jest o tyle poważna, że pies Ares był zabezpieczony przez prokuraturę ze względu na śledztwo, jakie jest prowadzone w sprawie jego opiekuna.

Pracownicy schroniska zgłosili sprawę na policję, podzielili się również swoimi przypuszczeniami, kto mógł dokonać dewastacji i kradzieży. Policjanci i technicy kryminalistyki już zabezpieczyli dowody. Mamy nadzieję, że wkrótce znajdzie się sprawca i - przede wszystkim - pies.

Schronisko apeluje w mediach społecznościowych, by każdy, kto zauważy Aresa, niezwłocznie skontaktował się z policją.
 

Źródło: TVN24