Reklama

Joe Biden w żałobie. Jego ukochany Champ nie żyje

Pies Champs z Bidenem dog-sad
© Youtube.com/DogLoversForJoe

13-letni owczarek Joe Bidena nie nacieszył się długo bytnością w Białym Domu. Piesek odszedł za tęczowy most.

Przez Sabina Stodolak

Opublikowano 21.06.2021, 14:17

Bidenowie mieli dwa psy. Champ był tym starszym, 13 -letnim owczarkiem, który towarzyszył prezydentowi przez prawie wszystkie etapy politycznej kariery. Champa uwielbiała cała rodzina. Teraz wszyscy są pogrążeni w smutku.

Psy w Białym Domu

Od dziesięcioleci każdy prezydent USA wprowadzał się do Białego Domu z psem. Wyjątkiem był prezydent Trump. Joe Biden na nowo przywrócił psom wstęp do najważniejszego budynku w USA. Wraz z nim do rezydencji wprowadziły się dwa psy: Champ i Major.

Historia Champa

Pies dołączył do rodziny Bidenów w 2009 roku – tuż po wygraniu wyborów przez Obamę. Joe Biden był wówczas vice-prezydentem. Nabycie przez niego Champa spotkało się z krytyką. To dlatego, że Champ pochodził z hodowli owczarków niemieckich. Ludziom nie podobało się to, że zamiast adoptować potrzebującego domu psa ze schroniska, vice-prezydent kupuje psa w hodowli. Organizacje prozwierzęce były rozczarowane.

Joe i Jill pokochali jednak psa i nie pozwolili, by krytyka ich zachowania odbiła się negatywnie na tym, jak postrzegany był ich pupil.

Nowy koleżka dla Champa

Swój „błąd” Joe Biden naprawił w 2018 roku, kiedy zaadoptował psa ze schroniska. 10- miesięczny Major stał się tym samym pierwszym psem w historii USA, który ze schroniska przywędrował na salony Białego Domu.  To tym bardziej potwierdza amerykański mit „od pucybuta, do milionera”.

Dwa psy żyły w zgodzie, choć w miesiąc po przeprowadzce do nowej siedziby Major pogryzł ochroniarza. Psy na chwilę opuściły Biały Dom, by jednak po kilku tygodniach powrócić.

Dziś Major został na posterunku sam. 19 czerwca 2021 roku Champ, po chorobie, opuścił Biały Dom i przeszedł za tęczowy most. W oświadczeniu opublikowanym na Twitterze prezydent napisał „będę tęsknić”.

Przypomnijmy sobie wzruszający spot z kampanii prezydenckiej, który miał na celu pokazanie tego, że każdy dobry prezydent w USA miał psa, a osoba, która nie kocha zwierząt, nie jest godna zaufania. W pełni się z tym zgadzamy!