Reklama

Samochód zwrócony do wypożyczalni: kiedy pracownicy zaglądają do bagażnika, są przerażeni

wypożyczalnia samochodów Panek dog-angry
© Facebook @PANEKCS

Czegoś takiego pracownicy wypożyczalni samochodów jeszcze nie widzieli. I miejmy nadzieję, że więcej nie zobaczą.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 21.07.2021, 10:07

Kilka dni temu pracownicy wypożyczalni samochodów Panek poinformowali na oficjalnym profilu facebookowym firmy, że w jednym ze zdanych przez klientów aut znaleźli owczarka niemieckiego.

Pies siedział zamknięty w bagażniku toyoty yaris co najmniej kilkadziesiąt minut. Jakby tego było mało, przez Polskę przechodzi fala upałów, którą szczególnie źle znoszą czworonogi.

"Zapomniał" o psie

Dzięki szybkiej interwencji pracowników wypożyczalni udało się znaleźć klienta, który wcześniej użytkował samochód. Tłumaczenie mężczyzny było niebywałe: przez telefon nie potrafił sobie nawet przypomnieć, co mógł zostawić w samochodzie!

Kiedy uświadomiono mu, że w upale zamknął w wypożyczonym aucie psa, odpowiedział, że zostawił go tylko na chwilę. Trudno w to uwierzyć, zwłaszcza, że mężczyzna zdał samochód i opuścił wypożyczalnię, a niedługo potem pojawił się kolejny klient zainteresowany wypożyczeniem toyoty.

Pies nie wrócił już do swojego “opiekuna”. Został przekazany do schroniska, a stamtąd - do domu zastępczego.

Póki co, wiadomo, że mężczyzna zostanie ukarany przez wypożyczalnię za przewożenie psa bez klatki, co jest niezgodne z regulaminem firmy. Nie wiemy, czy sprawa została zgłoszona na policję. Przypominamy, że narażenie psa na utratę życia czy zdrowia jest przestępstwem i podlega karze pozbawienia wolności lub grzywny.