Reklama

Jacek Balcerak z kotem przemierza Polskę, by pomóc chorej Kindze

pan Balcerak i jego kot cat-serious
© Facebook/Nowy Świat

Pan Jacek Balcerak wraz ze swoim kotem Parysem ma zamiar przejść łącznie 700 km, aby pomóc chorej dziewczynce. 

Przez Dorota Pietrzyk

Opublikowano 13.09.2021, 10:50

"Kinga, to młoda dziewczyna sporo doświadczona przez los. Porusza się na wózku, przeszła 14 operacji, a ta ostatnia postawi ja na nogi. Aby jej pomóc przejdę wraz z Parysem Polskę, opowiadając jej historię" - napisał pan Jacek na profilu Nowy Świat na Facebook'u.

Pan Jacek i kot Parys przemierzają kraj

14-letnia Kinga od urodzenia cierpi na artrogrypozę - rzadką chorobę, nazywaną też wrodzoną sztywnością stawów. Przeszła już 14 operacji, ale jest nadzieja - kiedyś poruszała się na wózku inwalidzkim, obecnie radzi sobie w ortezach. Pan Jacek, jej znajomy pomaga zebrać pieniądze na ostatnią operację, która ma pozwolić Kindze poruszać się samodzielnie. 

Celem pana Jacka jest przejście 700 kilometrów ze wschodu na zachód Polski. Wyruszył ze Sławatycz 25 sierpnia, meta będzie w Tuplicach. Ta niecodzienna para codziennie pokonuje około 30 kilometrów. Nocują w namiocie.

- Parysa dostałem od Kingi i oboje czujemy się z nią emocjonalnie związani. Ma specjalny wózek, w którym jedzie jak faraon - powiedział pan Jacek w rozmowie z Dziennikiem Łódzkim.

Człowiek o wielkim sercu

Pan Jacek to człowiek o wielkim sercu, to nie pierwsza charytatywna inicjatywa, jakiej się podjął.

"Przygody nas się trzymają, więc jestem pewien, że będzie się działo. Noclegi przewidujemy w namiocie, których to kot Parys jest wielbicielem, śniadania zaś na trawie. Parys już był w drodze dla Darii i Justyny. Nie odpuści." - pisze Pan Jacek na stronie poświęconej zbiórce dla Kingi.

Mocno trzymamy kciuki za Kingę, pana Jacka i Parysa! 

Wszystkie szczegóły dotyczące akcji znajdują się tutaj: